Skip to main content

Posts

Showing posts from September, 2017

LDR: Geselle and JJ / Związek na odległość: Geselle i JJ.

Love doesn't look at age. And distance it can be the second end of the world or sometimes only an hour and a half way away can cause a problem. Meet Geselle and JJ who are living close to each other but feel like it's thousand kilometers.

If you also want to share your ldr love on our blog, please send us your story and a picture on e-mail: polindidiaries@gmail.com

***
I'm Geselle, and my bf's name is JJ. We met on Omegle over 5 years ago. And as we got to know each other more we became best friends shortly after. We were on and off for a few years because of the distance.

He lives in Angleton, Tx. And I live in La Porte, Tx. It's an hour and 30 mins away. But since we were still in high school we didn't have a way of seeing each other since he didn't have a car and neither did I, and we didn't know how to drive.

And there were other complications too, about how we would go to see each other. So it wasn't until March 15, 2016 where we were both determ…

Recenzja książki : Delhi. Stolica ze złota i snu. - Rana Dasgupta / Book review : Capital. A portrait of Delhi in the Twenty-First Century.

Recenzję możecie przeczytać również na portalu szortal.com

Mieszkałam w Delhi od listopada 2016 i przez ten czas to miasto nieraz dało mi w kość. Mieszkanie tutaj to nieustająca sinusoida. Od zachwytu po płacz rozpaczy. Czasem budzisz się i widzisz za oknem cudowne słońce i kwitnące drzewo mango tuż na wyciągnięcie ręki, a już za chwilę wchodzisz w krowią kupę albo goni cię wredny, bezpański pies. I tak każdego dnia.

W lipcu 2017 niespodziewanie wróciłam do Polski i pierwsze co zrobiłam to zabrałam się za czytanie książki Rany Dasgupty. Już pierwszych kilkanaście stron pokreśliłam ołówkiem tak bardzo, że trudno cokolwiek z tego zrozumieć.  Okazuje się, że mam wiele podobnych spostrzeżeń na temat stolicy Indii co autor, który w tym roku otrzymał za swoje dzieło Nagrodę im. Ryszarda Kapuścińskiego. Zasłużoną.

Jednak "Delhi. Stolica ze złota i snu" to nie jest opowieść jedynie o tym mieście. Znajdziecie w niej wiele faktów i ciekawostek historycznych dotyczących całego kraju, c…

Top 5 filmów Bollywood. Przegląd bardzo subiektywny / Top 5 Bollywood movies. Very subjective review

Bollywood oglądam od dawna, ale przez długi czas byłam skupiona na romantycznych historiach z tańcem i śpiewem w tle. Dopiero po kilku latach, na festiwalu filmowym (Kuchnia + Film Food Fest), na który wybrałam się z kumpelą, odkryłam, że Hindusi robią również piękne filmy obyczajowe. Często bardziej do płaczu, niż do śmiechu.
Przedstawiam Wam, krótką listę moich ulubionych filmów.

***
I watch Bollywood movies from a really long time, but for a long time I was focussed only on romatic stories with dance and songs in background. After years, when I went to the movie festival with friend, I discovered that Indians make amazing moral movies. Often more to cry not to laugh. I want to share with you a short list of my very favourite movies.
***
1) Czasem słońce, czasem deszcz. / Kabhi Khushi Kabhie Gham
Totalny klasyk. Shah Rukh Khan, Kajol, Amitab Bachchan, dużo śpiewu, tańca i kolorów. Pierwszy film Bollywood jaki obejrzałam. Niekwestionowany hit w Indiach, uwielbiany do tej pory, tyle lat…

Co mnie inspiruje / What's inspires me

Ostatnio pracowałam z domu i mogłam dopasować godziny pracy do mojego widzimisię. Od ponad miesiąca mieszkam również sama w dużym domu i to sprawiło, że wypracowałam sobie zupełnie nowy rytm dnia, który bardzo mi się podoba. 

Po przebudzeniu staram się nie zrywać z łóżka natychmiast do obowiązków. Jeśli muszę gdzieś rano iść, nastawiam budzik 10 minut wcześniej, żeby móc jeszcze się trochę porozciągać, poleżeć, porozmyślać. A od jakiegoś czasu słucham mantr.

Mam bardzo duży problem ze skupieniem się, moją głowę zalewa potok słów, myśli i obrazów. Mój mózg pracuje 24 godziny na dobę i czasami to bywa bardzo męczące. Dlatego poranki są moje i mantry mi w tym pomagają. Na początku w ogóle nie docierało do mnie to czego słucham, bo zaraz po przebudzeniu zaczynałam myśleć o milionach spraw, ale teraz chociaż przez chwilę jestem tylko ja i muzyka. I pustka. To bardzo odświeżające. Moje ulubione mantry:
Później piję ciepłą wodę z cytryną i lubię wyjść chociaż na chwilę na taras, a jeszcze lep…

Przepis na tofu po indyjsku / Recipe for Indian style tofu

Tęsknię za indyjską kuchnią tak, że czasami aż mnie skręca. To, że zostałam w Polsce nie było wcześniej planowane, więc nie zabrałam ze sobą z Delhi moich ulubionych produktów (np. przypraw, pasty imbirowo-czosnkowej czy mąki do placków roti). Jednak jak wiadomo potrzeba matką wynalazku i nawet w spartańskich warunkach można zrobić coś z niczego. Tak właśnie, z pomocą mojego męża, powstało to danie. Jak zwykle proste i szybkie w przygotowaniu, bo chociaż ja naprawdę lubię gotować, to jednocześnie nie lubię spędzać w kuchni zbyt dużo czasu ;)

Składniki:
- 200 gram tofu (jeśli macie panner oczywiście będzie jeszcze smaczniej) - pokrojone w sporą kostkę
- 2 średnie cebule - drobno posiekane
- 3 średnie pomidory - zblendowane
- 3 ząbki czosnku i 2 cm świeżego imbiru zblendowane (chyba, że macie pastę imbirowo-czosnkową, wtedy problem z głowy).
- 1/4 szklanki śmietanki lub maślanki
- przyprawy : ziarna kuminu, sól, kurkuma, kolendra, chilli


Na rozgrzany olej wrzuć kilka ziaren kuminu, a po…