Skip to main content

Związek na odległość: Natalia i Abhishek / LDR : Natalia & Abhishek

Niedawno pisaliśmy Wam o tym jak bardzo podziwiamy pary, które miesiącami czy nawet latami żyją w związkach na odległość. To bardzo trudne i wymaga wiele cierpliwości, zaufania i miłości. Jednak takie związki się udają, a często są o wiele silniejsze niż te "zwyczajne". Wyobraźcie sobie jak wspaniały jest moment pierwszego spotkania w cztery oczy, ile emocji, ile radości!

Dzisiaj przedstawiamy Wam Natalię, która opowie Wam o swoim związku na odległość z Abhim. Już niedługo, nareszcie, spotkają się na żywo! Czy miłość nie jest piękna i warta pracy i poświęceń?

Jeśli i Wy chcecie podzielić się na naszym blogu swoją miłością na odległość, wyślijcie nam maila : polindidiaries@gmail.com

*

Lately we wrote how much we admire couples who live in long distance relationships for months or even years! It's very hard and it requires a lot of patience, trust and love. But these relations work and very often are stronger than the "usual". Imagine how wonderful is the moment of your first meeting face to face. How many emotions, a lot of joy!

Today we introduce to you Natalia, who will tell you about her long distance relationship with Abhishek. Soon, finally, they will meet in real life! Is love not beautiful and worth the work and sacrifices?

If you also want to share your story on our blog about your LDR love, send us an e-mail at : polindidiaries@gmail.com


*

Cześć wszystkim! Jestem Natalia i jestem polską dziewczyną, która jest po uszy zakochana w chłopaku z Indii - Abhim. 

Jesteśmy razem od 7 miesięcy, ale tak na prawdę nigdy się nie spotkaliśmy... ale to ma się zmienić wkrótce (bo za 3 miesiące), gdyż mamy się spotkać po raz pierwszy w życiu. Lecę do Delhi. Będzie to dla mnie druga podróż do Indii. Abhi bardzo chciał przylecieć do Polski tego lata, ale w związku z pewnymi komplikacjami i faktem, jak trudne jest zdobycie wizy do Europy dla obywatela Indii, nie udało mu się. Ja już po prostu nie mogę się doczekać kiedy będę w końcu w jego ramionach i przylatuję pierwsza. 

Ale pozwolę sobie opowiedzieć wam jak to wszystko się zaczęło... W 2015 roku byłam w Indiach w ramach szkolnej wymiany. Już wtedy zostałam całkowicie oczarowana przez Indie i mieszkających tam ludzi, w szczególności przez ich gościnność. Wtedy poznałam kuzyna Abhiego. Pod koniec 2016 roku, właśnie ten kuzyn pokazał Abhiemu mój profil na Instagramie, dodając, że jestem jego koleżanką z Polski i fajna ze mnie dziewczyna. Abhi musiał się z nim zgodzić i mnie polubić, dlatego napisał do mnie. Byłam bardzo zaskoczona, bo już wcześniej udało mi się zauważyć tego chłopaka, ale wydawał się zbyt przystojny i niedostępny. Zaczęliśmy ze sobą pisać i poczułam, że między nami jest jakaś więź. Okazało się, że mamy podobny światopogląd. Bardzo lubiłam z nim rozmawiać, ale szczerze mówiąc, nigdy nie pomyślałabym, że pewnego dnia zostanie moim chłopakiem. To byłoby zbyt piękne. 

Kolejnym krokiem była rozmowa przez telefon. Za pierwszym razem rozmawialiśmy może aż przez 4 godziny. Był bardzo miły i uroczy. Później był FaceTime. Ciągle rozmawialiśmy przez kilka dni i nasza więź stawała się coraz silniejsza. Rozmawialiśmy na poważne tematy, ale też żartowaliśmy i śmialiśmy się. Raz, kiedy mówiłam mu o czymś, on powiedział " nie mów tak do mnie więcej, bo się w tobie zakocham" i właśnie od tego wszystko się zaczęło. 

Czuję, że odnalazłam pokrewną duszę, że na tym świecie jest tylko jeden Abhi taki jak on, bo on jest na prawdę wyjątkowy. Pomimo tego, że jeszcze nigdy się nie spotkaliśmy, znamy się nawzajem chyba najlepiej. Nie mogę doczekać się naszego pierwszego spotkania, kiedy się przytulimy po raz pierwszy, pocałujemy... kocham go najmocniej. 

To właśnie jest historia mojego, naszego związku na odległość, ale w przyszłości jeszcze dużo się wydarzy, na razie to jest tylko początek. Wiem, że dla niektórych ludzi to może być niewyobrażalne, jak można być w kimś zakochanym po uszy bez spotkania tej osoby. Ludzie mówią dużo różnych rzeczy, które czasami bywają przykre, ale kto by się przejmował. Może i bycie w związku na odległość jest dość trudne, ale na pewno nie jest niemożliwe. Wiem, jak silna jest nasza miłość i że razem pokonamy wszystkie przeciwności losu i dystans także!


Hi! I'm Natalia and I'm a polish girl who is madly in love with an Indian boy - Abhi. 

We are together for 7 months now but in fact we have never met... But this is going to change pretty soon (after 3 months) as we are going to meet each other for the very first time. I'm coming to Delhi, for me it would be the second trip to India. Abhi wanted to come to Poland this summer but due to some complications and the fact how difficult it can be for an Indian citizen to get a visa to Europe he couldn't. So I just can't wait to be in his arms and I'm the first to come. 

But let me tell you how it all started... I was in India in 2015, I went there as a part of a school exchange program. I got totally charmed by India and people there, especially by their hospitality. At that time I met a cousin of Abhi. In the end of 2016 that cousin showed him my instagram profile and said to him that I'm his friend from Poland and I'm a nice girl. He liked me and decided to text me. I was really surprised because previously I have seen that boy already and he seemed to be very handsome and inaccessible also. We started chatting and I felt that there is some kind of connection between us. We had the similar point of view. I enjoyed talking to him but honestly I have never thought that he could ever be my boyfriend. It would be too perfect. 

The next step was a phone call. For the first time we talked maybe for 4 hours... he was so sweet and nice. Then we had a FaceTime. We were talking for few days on call and our bond was getting stronger. We were talking about serious matters but also laughing and joking. Once I was telling him something he said "don't say like this more because I'm afraid I will fall in love with you"...and this is how our relationship started. 

I feel like I have found my soulmate. I feel like there is only one Abhi like him in the whole world, he is so special. Although we haven't met yet still we know each other best. I'm looking forward to our first meeting, first hug, kiss... I love him the most. 

This is my, our long distance relationship story but still much more is going to happen, it's just the beginning. For some people it might be unimaginable how can we be so much in love with each other without even meeting... People say many different things that hurt sometimes, but who cares. Maybe it is difficult to be in a long distance relationship but definitely it is not impossible. I know how strong our love is and that we can overcome every difficulty and the distance also!


Comments

Popular posts from this blog

Polska vs. Indie / Poland vs. India

Tak, Indie to niesamowity kraj. Jest jak inna planeta, nigdzie nie znajdziecie drugiego takiego miejsca. Czasami czuję się tutaj jak kosmita, tak bardzo wszystko w tym kraju jest inne od tego co znam, od miejsca w którym się urodziłam i wychowałam. A jednak czuję się w Indiach swobodnie, dobrze, jak w domu. Możliwe, że jednym z powodów jest fakt, że mieszkamy w stolicy państwa. Myślę, że każda stolica w każdym kraju jest trochę jak samotna wyspa, ludzie są tacy sami, mówią tym samym językiem, a jednak zasady panują tu trochę inne. Ludzie są jakby bardziej swobodni i nowocześni. Stolice krajów, które znam zawsze są trochę jak oddzielne państwa.

Podobnie jak ludzie z całej Polski przyjeżdżają do Warszawy na studia czy do pracy tak samo mieszkańcy małych miast Indii wyruszają do Delhi po lepszą przyszłość (ale ponieważ kraj jest gigantyczny, ludzie południa wyruszają do Mumbaju). Podobnie jak w Warszawie, ludzie w Delhi czują się na początku zagubieni i przytłoczeni ogromem miasta, tłok…

Przepis na : Łodygi Kalafiora / Recipe for Gobhi ke danthal

Kalafior. Bardzo wdzięczne warzywo, które można przygotowywać na wiele sposobów (w Polsce popularny z majonezem lub bułką tartą smażoną na maśle - w Indiach paratha nadziewana kalafiorem lub aloo gobhi czyli dosłownie ziemniaki z kalafiorem). Większość z nas stosuje jedynie różyczki i wyrzuca resztę. Sama też tak robiłam!  Jakiś czas temu słyszałam, że niektórzy wykorzystują liście tego warzywa żeby zrobić zdrowe chipsy albo pesto. Jednak nie spotkałam się do tej pory z gotowaniem kalafiorowych łodyg! W Indiach są bardzo popularne, na tyle, że na targu możecie kupić same łodygi, bez różyczek i liści. Poza tym jest to warzywo bardzo często używane w indyjskiej kuchni zatem uzbieranie odpowiedniej ilości łodyg to kwestia kilku dni. Można wyczarować z nich przepyszne danie, którym chcę się z Wami podzielić. Jestem od niego uzależniona.

Łodygi kalafiora:

- 6-12 łodyg kalafiora (w zależności od grubości) - pokrojone w słupki
- 3-4 średnie cebule - bardzo drobno posiekane
- 1 łyżka pasty imb…