Skip to main content

Prawdziwy celebryta / Real celebrity

Shah Rukh Khana nie muszę chyba za bardzo przedstawiać. Zna go pewnie wielu z Was, nawet ci, którzy nie interesują się kinem Bollywood. Wszystko za sprawą filmu "Czasem słońce, czasem deszcz", który swego czasu był w naszym kraju bardzo popularny. Sama widziałam go chyba z dziesięć razy, przyznam bez bicia, że obejrzałam niemal wszystkie filmy z SRK, a jakieś 10 lat temu nawet się trochę w nim podkochiwałam. Kilka miesięcy temu zrecenzowałam jego biografię, którą możecie przeczytać tutaj: Król Bollywoodu.

Po tym wszystkim czego nasłuchałam się o tym sławnym bollywoodzkim aktorze myślałam, że w Indiach będzie wyskakiwał z lodówki i zza każdego rogu, a ulice będą oblepione jego podobiznami. (Kto wie, może tak jest w Mombaju, centrum przemysłu filmowego, gdzie SRK mieszka, a ludzie koczują pod jego domem w nadziei, że go zobaczą. Aktor wychodzi na balkon każdego poranka, żeby do nich pomachać. Serio.)

Tymczasem nie widziałam Shah Rukh Khana chyba na  zadnym bilbordzie w Delhi, tylko w dwóch programach telewizyjnych i jednej reklamie. Mało jak na tak ogromną gwiazdę.

Musicie wiedzieć, że my w Delhi (nie wiem jak jest w innych miastach) mamy swojego celebrytę, który faktycznie wychodzi z lodówki i na którego natkniecie się niemal wszędzie, bo ściany pełne są plakatów z jego twarzą. Poznajcie Babę Ramdev - najsłynniejszego jogina Indii i założyciela firmy Patanjali. Jego brodata, uśmiechnięta twarz straszy w telewizji, na małych plakatach i dużych bilbordach. A produkty jego firmy (kosmetyki, żywność, naturalne ziołowe leki) kupicie nie tylko w sklepach firmowych ale także w hipermarketach i kioskach.

Mam mieszane uczucia odnośnie tego pana. Z jednej strony sama używam wiele kosmetyków Patanjali, bo nie zawierają chemii, ceny są przystępne i ogólnie jestem z nich zadowolona (np. aloe vera żel, szampony do włosów, a ostatnio krem do mycia twarzy). Podziwiam też ogromny talent Ramdeva do prowadzenia biznesu, bo wie jak się wypromować.

Z drugiej strony ten człowiek gra na ludzkich emocjach i naiwnych umysłach. W reklamach jego produktów usłyszycie, że tylko jego towar jest zdrowy i dobry i jeśli zależy Wam na dobrej jakości życia bez chorób to powinniście kupować tylko Patanjali. I wiele osób tak robi. Bo kto nie zaufa mężczyźnie ubranemu jak mnich z uśmiechem bez przerwy przyklejonym do twarzy, który w dodatku przyciąga tysiące ludzi na swoje sesje jogi!

Ku mojemu ogromnemu zaskoczeniu po siedmiu miesiącach w Delhi zrozumiałam, że nie Shah Rukh Khan a Baba Ramdev pełni tutaj rolę prawdziwego celebryty, w iście indyjskim stylu, czyli z rozmachem i na bogato (grając biednego). Delhijskie ulice już zawsze będę mi się kojarzyły właśnie z jego twarzą.

A Waszym zdaniem kto jest w Indiach największym celebrytą?



I think I don't have to introduce Shah Rukh Khan. A lot of people know him even they are not interested in Bollywood . Especially because of the movie "Kabhi Khushi Kabhie Gham..." which was very popular not only in India. I have seen this movie around ten times, and I can admit that I have seen almost all the movies with SRK, and even love him a bit around ten years ago ;) Couple months back I wrote a review about his biography, you can read it here : King of Bollywood.

After everything I heard about this famous bollywood actor I thought that in India he will jump from the fridge and from every corner. (Who knows, maybe in Mumbai it is like that because it is a movie industry city and SRK's home. A lot of people gather near by SRK's house , and every morning the actor comes out to the balcony and waves to his "Subjects" ;) No, seriously.)

Therefore I think, I haven't seen Shah Rukh Khan on any billboard in Delhi and only in two tv shows and one advertisment. Very less like for that big a celebrity.

So, you have to know that we in Delhi (I don't know how it looks in different cities) have our own celebrity who really jumps from the fridge and which you will meet almost everywhere because walls are full of his posters with his face. Meet Baba Ramdev - the most famoust yoga instructor in India and the owner of Patanjali brand. He is bearded and his smiling face scares us in the television, on small posters and big billboards. Products of his brand (cosmetisc, food, herbal medicine) you can buy not only at Patanjali stores but also in markets and small kiosks.

I have fixed feelings about this man. From one side I am using some Patanjali products because they are without chemistry, they are cheap, and actually just good (ex. aloe vera gel, shampoos, face wash). I also admit the big marketing talent of this man. He knows very well how to promote himself.

But in second way Baba Ramdev plays with human emotions and naive minds. In ads of his products you can hear that only things from Patanjali are good and healthy and if you  care for your health then you should only buy Patanjali. Smart right? And a lot of people are doing that! Who will not trust a man who wears clothes like a monk, with a smile on his face all the time ? And thousands of people attend his yoga sessions!

So after seven months in Delhi I understood that not only Shah Rukh Khan but Baba Ramdev is a real celebrity here. In indian, big , fat and rich style (playing poor). Delhi streets will always be associated for me with his face.

And who do you think is India's biggest celebrity?

Comments

Popular posts from this blog

Związek na odległość: Natalia i Abhishek / LDR : Natalia & Abhishek

Niedawno pisaliśmy Wam o tym jak bardzo podziwiamy pary, które miesiącami czy nawet latami żyją w związkach na odległość. To bardzo trudne i wymaga wiele cierpliwości, zaufania i miłości. Jednak takie związki się udają, a często są o wiele silniejsze niż te "zwyczajne". Wyobraźcie sobie jak wspaniały jest moment pierwszego spotkania w cztery oczy, ile emocji, ile radości!

Dzisiaj przedstawiamy Wam Natalię, która opowie Wam o swoim związku na odległość z Abhim. Już niedługo, nareszcie, spotkają się na żywo! Czy miłość nie jest piękna i warta pracy i poświęceń?

Jeśli i Wy chcecie podzielić się na naszym blogu swoją miłością na odległość, wyślijcie nam maila : polindidiaries@gmail.com

*
Lately we wrote how much we admire couples who live in long distance relationships for months or even years! It's very hard and it requires a lot of patience, trust and love. But these relations work and very often are stronger than the "usual". Imagine how wonderful is the moment o…

Polska vs. Indie / Poland vs. India

Tak, Indie to niesamowity kraj. Jest jak inna planeta, nigdzie nie znajdziecie drugiego takiego miejsca. Czasami czuję się tutaj jak kosmita, tak bardzo wszystko w tym kraju jest inne od tego co znam, od miejsca w którym się urodziłam i wychowałam. A jednak czuję się w Indiach swobodnie, dobrze, jak w domu. Możliwe, że jednym z powodów jest fakt, że mieszkamy w stolicy państwa. Myślę, że każda stolica w każdym kraju jest trochę jak samotna wyspa, ludzie są tacy sami, mówią tym samym językiem, a jednak zasady panują tu trochę inne. Ludzie są jakby bardziej swobodni i nowocześni. Stolice krajów, które znam zawsze są trochę jak oddzielne państwa.

Podobnie jak ludzie z całej Polski przyjeżdżają do Warszawy na studia czy do pracy tak samo mieszkańcy małych miast Indii wyruszają do Delhi po lepszą przyszłość (ale ponieważ kraj jest gigantyczny, ludzie południa wyruszają do Mumbaju). Podobnie jak w Warszawie, ludzie w Delhi czują się na początku zagubieni i przytłoczeni ogromem miasta, tłok…

Przepis na : Łodygi Kalafiora / Recipe for Gobhi ke danthal

Kalafior. Bardzo wdzięczne warzywo, które można przygotowywać na wiele sposobów (w Polsce popularny z majonezem lub bułką tartą smażoną na maśle - w Indiach paratha nadziewana kalafiorem lub aloo gobhi czyli dosłownie ziemniaki z kalafiorem). Większość z nas stosuje jedynie różyczki i wyrzuca resztę. Sama też tak robiłam!  Jakiś czas temu słyszałam, że niektórzy wykorzystują liście tego warzywa żeby zrobić zdrowe chipsy albo pesto. Jednak nie spotkałam się do tej pory z gotowaniem kalafiorowych łodyg! W Indiach są bardzo popularne, na tyle, że na targu możecie kupić same łodygi, bez różyczek i liści. Poza tym jest to warzywo bardzo często używane w indyjskiej kuchni zatem uzbieranie odpowiedniej ilości łodyg to kwestia kilku dni. Można wyczarować z nich przepyszne danie, którym chcę się z Wami podzielić. Jestem od niego uzależniona.

Łodygi kalafiora:

- 6-12 łodyg kalafiora (w zależności od grubości) - pokrojone w słupki
- 3-4 średnie cebule - bardzo drobno posiekane
- 1 łyżka pasty imb…