Skip to main content

Dookoła Delhi : Co robić na Karol Bagh? / Around Delhi : What to do on Karol Bagh

Słowo "bagh" oznacza ogrody i wiele lat temu ta dzielnica była naprawdę zielona i można nią było z przyjemnością przemierzać rowerem (możecie o tym poczytać w książce "Delhi. Miasto ze złota i snu." Rany Dasgupty).

W Karol Bagh, które ja znam nie zostało już niemal nic z uroku sprzed lat. Ulice są brudne, głośne i tłoczne. Kosze na śmieci są przepełnione i cała okolica pachnie potem i jedzeniem.
A mimo to mam wiele dobrych wspomnień z tej dzielnicy, bo to właśnie tutaj spędziłam swoje pierwsze w życiu dziesięć dni w Delhi.

Wzdłuż głównej ulicy ciągnie się targ (w poniedziałki przepełniony straganami z jedzeniem, tanimi ubraniami - chociaż nie tak tanimi jak na Sarojini Nagar, butami, sprzętem elektronicznym, kosmetykami, plastykowym bezużytecznym badziewiem i całą masą najróżniejszych rzeczy.)W poniedziałek oficjalnie targ jest zamknięty. W praktyce zamknięte są sklepy w budynkach ale handel kwitnie na chodnikach.

To tutaj kupiłam swoją pierwszą w życiu kurti, jadłam pierwsze kulfi i po raz pierwszy dałam namalować sobie tatuaż z henny na dłoni. To tutaj zjecie najlepsze pucchka w Delhi ( o którym pisaliśmy wcześniej : Top 10 ulicznego jedzenia w New Delhi), a blisko stacji metra dostaniecie też pyszne chow mein i pav bhaji.

Pomimo, że ulicę tę zalewa gigantyczna fala ludzi, rowerowi rikszarze pędzą między zaułkami na złamanie karku (okazuje się, że siedzenie w fotelu takiego pojazdu to też sztuka, której trzeba się nauczyć!), a pomiędzy ludzką masą przeciskają się samochody.

Może na Karol Bagh nie ma zabytków i historycznych pomników ale to miejsce na pewno warto odwiedzić. Najlepiej w poniedziałek. Żeby wtopić się w tłum i poczuć klimat prawdziwego indyjskiego targu. Pilnujcie torebek i plecaków i przygotujcie się na zażarte targowanie. Karol Bagh wstyd opuścić z pustymi rękami!



 Kulfi walla / Stoisko z kulfi

August 2016 / Sierpień 2016

Word "bagh" means gardens and years ago this area was really green and people could ride around on bikes with pleasure (you can read about it in the book "Capital. A portrait of Delhi in the Twenty-First Century" Rana Dasgupta).

In Karol Bagh, which I know is almost nothing left from the charm from the past. Streets are dirty, loud and crowded. Trash cans are full and all area smells sweat and food.
And yet I have many a good memories of this district because here I spent my first ten days living in Delhi.

Along the main street stretches the market (on Mondays full of food stalls, cheap clothes - but not as cheap as in Sarojini Nagar, shoes, electronic stuff, cosmetics, plastic useless shit and a lot of different things). On Monday officialy market is closed but in reality closed are shops in the buildings and trade flourishes on sidewalks.

Here I bought my first kurti, I ate first kulfi and for the first time somebody drew mehendi on my hand. Here you will eat the best pucchka in Delhi ( we wrote about it here : Top 10 of street food in New Delhi), and near by Metro Station you will get good chow mein and pav bhaji.

Although this street is flooded by giant amount of people, bike rickshaws rush between the alleys to break the neck (It turns out that sitting in an armchair of this vehicle is also an art you have to learn!) And also cars are squeezed between the masses.

Maybe in Karol Bagh there are no historical monuments but this place is definitely worth a visit. Best on Monday. To blend into the crowd and feel the atmosphere of a true Indian market. Watch your purses and bagpacks! And be prepare for big bargaining! It's a shame to leave Karol Bagh empty-handed!

Comments

Popular posts from this blog

Przepis na : Łodygi Kalafiora / Recipe for Gobhi ke danthal

Kalafior. Bardzo wdzięczne warzywo, które można przygotowywać na wiele sposobów (w Polsce popularny z majonezem lub bułką tartą smażoną na maśle - w Indiach paratha nadziewana kalafiorem lub aloo gobhi czyli dosłownie ziemniaki z kalafiorem). Większość z nas stosuje jedynie różyczki i wyrzuca resztę. Sama też tak robiłam!  Jakiś czas temu słyszałam, że niektórzy wykorzystują liście tego warzywa żeby zrobić zdrowe chipsy albo pesto. Jednak nie spotkałam się do tej pory z gotowaniem kalafiorowych łodyg! W Indiach są bardzo popularne, na tyle, że na targu możecie kupić same łodygi, bez różyczek i liści. Poza tym jest to warzywo bardzo często używane w indyjskiej kuchni zatem uzbieranie odpowiedniej ilości łodyg to kwestia kilku dni. Można wyczarować z nich przepyszne danie, którym chcę się z Wami podzielić. Jestem od niego uzależniona.

Łodygi kalafiora:

- 6-12 łodyg kalafiora (w zależności od grubości) - pokrojone w słupki
- 3-4 średnie cebule - bardzo drobno posiekane
- 1 łyżka pasty imb…

Just be happy / Po prostu bądźcie szczęśliwi

We hope that you are leaving behind a year full of exciting emotions and good days. In 2018 we wish you love. Because love is a thing which makes people more happy and keeps them smiling. Just be happy guys.

Merry Christmas and a happy New Year!

J&A

***
Love II

Love is a cup of coffee with cinnamon. Sweet and black like November nights.
Love is the smell of chocolate cake. Fresh and warm meltng in my mouth.
Love is the green of coriander, queen of the herbs.
Love is the Sun and blue sky, touching and shining on my cheeks.
Love is the summer so hot that only dreams about bath tub full of ice cubes can reduce this pain.
Love is a loud laugh flying around the room.
Love is the masala chai served at five, punctual like a clock.
Love is a blanket and book in moody autumn evenings when night don't want to go away.
Love is love. It's you and me. In health and sickness. Sadness and happiness. When you are close to me of far far away.
Love is the math and chemistry and music and vo…

HUSBAND & WIFE / MĄŻ & ŻONA

Our dreams came true. After months living on Skype, living 6000 kilometres away from each other, 10th December 2016 we got married and we are probably the most happiest couple on the planet. <3

We love each other more and more every day, and our wedding was the best day in our life. Now we can start our new life adventure and can't wait for that! Stay tuned!

Mr & Mrs M.



Nasze marzenia się spełniły. Po miesiącach życia na Skype, życia z 6000 kilometrów pomiędzy nami, 10 grudnia 2016 wzięliśmy ślub i jesteśmy prawdopodobnie najszczęśliwszą parą na świecie! <3

Z dnia na dzień nasza miłość jest coraz większa, a nasz ślub był najwspanialszym dniem w naszym życiu. Teraz możemy zacząć zupełnie nową, wspólną przygodę i iść przez życie razem, mocno trzymając się za ręce. Już nie możemy się doczekać! Zostańcie z nami!

Pan i Pani M.