Skip to main content

Wegetariańskie dylematy / Vegetarian dilemmas

Indie często są postrzegane jako raj dla wegetarian. Czy to prawda? I tak i nie. Zależy od której strony na to spojrzeć. I żeby było jasne : jeśli raj, to dla wegetarian ale nie wiem czy dla wegan.

Na chyba każdym produkcie w sklepie możecie zauważyć zieloną lub czerwoną kropkę. Zielona oznacza, że produkt jest wegetariański, a czerwona, że produkt jest mięsny. Warto wiedzieć, że jajka w Indiach są zaliczane do produktów mięsnych. Jednak bawole mleko jest produktem wegetariańskim dlatego jeśli jesteście weganami i zobaczycie na produkcie zieloną kropkę (ciasta bez jajek są tutaj bardzo popularne ale często zamiast nich dodaje się do niego więcej mleka) uważnie przeczytajcie skład.

W restauracji każdy wegetarianin na pewno będzie czuł się jak w niebie. Menu jest zawsze veg i non-veg, a często opcji wegetariańskich jest więcej niż tych mięsnych. Poza tym, np. w Delhi znajdziecie niezliczoną ilość knajp czysto wegetariańskich (według statystyk północ Indii jest bardziej wegetariańska niż południe). W barach typu fastfood (np. Subway czy KFC) dania mięsne i bezmięsne przygotowywane są na osobnych stanowiskach.

Targi tutaj są obfite w owoce i warzywa. Jeżeli zostajecie w Indiach na dłużej i nie będziecie mieszkać w hotelu, codziennie możecie gotować nową, wymyślną potrawę. Ja sama wiele roślin próbowałam czy nawet widziałam w Delhi po raz pierwszy w życiu. Większość z nich jest absolutnie przepyszna.

Dlaczego zatem poddałam w wątpliwość fakt, że Indie są rajem dla wegetarian?

Z powodu pestycydów. Rolnicy pryskają rośliny na polach taką ilością chemii, że ciężko uwierzyć, że ludzie tutaj nie mają dwóch głów i siedmiu nóg! A to nie wszystko! Sprzedawcy na targu pryskają owoce i warzywa specjalną mieszanką (masalą), aby ładniej wyglądały i przetrwały długie godziny na słońcu. Obejrzyjcie filmik.


Właśnie dlatego ten raj jest według mnie taki wątpliwy. Pamiętajcie też, że rośliny najlepszej jakości w Indiach lądują w pięciogwiazdkowych hotelach i restauracjach. Druga kategoria to rośliny wysyłane na eksport, a my dostajemy na targach czy w sklepach owoce i warzywa dopiero trzeciej kategorii. Nie mamy też pewności jak dokładnie (i czy w ogóle) rośliny są myte w małych restauracjach (bo na ulicznych stanowiskach chyba nie bardzo...) dlatego jeśli gotujecie w domu poświęćcie więcej uwagi niż zwykle na mycie owoców i warzyw.
W końcu rośliny to moc zdrowia, prawda?





Very often people see India as a paradise for vegetarians. It is true? Yes and no. It's depends on how you are look at it. And to be clear : in my pinion if paradise then for vegetarian but not for vegan.

I think that in almost every product from the shop you can see green or red dot. Green means that product is vegetarian and red - non-vegetarian. It's good to know that eggs in India are non-vegetarian but buffalo milk is vegetarian so if you are a vegan and you will see green dot on the product read ingredients very carefully (cakes without eggs are very popular in India but then often cooked with more milk).

In restaurants for sure every vegetarian will feel like in heaven. Menu is always veg and non-veg, and vegetarian option are often more than meat. Besides, ex. in Delhi you will find a lot of restaurants pure vegetarian (according to statistics North India is more vegetarian than South). In fastfood restaurants (like Subway or KFC) veg and non-veg dishes are very often prepared in different stalls.

Markets here are full of fruits and vegetables. If you planning to stay in India for longer and you will not lie in the hotel, you can cook everyday something new and will never be bored. I have seen here a lot of plants for the first time in my life! Most of them are absolutely delish!

So, why I said that I doubt that India is a paradise for vegetarians?

Because of pesticides. Here farmers are spraying plants in the fields with a lot of insecticides and pesticides that it is hard to believe that people don't have two heads and seven legs yet! And thats not all! Sellers on the markets spray fruits and vegetables with a special mixture (masala) to make it look better and survive many hours under the sun. Watch this short video :


That's why this paradise is doubtful for me. Remember also that the best quality plants in India are exported abroad. Second quality is for the hotels and we on the markets get the third quality vegetables and fruits. We also don't know how carefully (even if) plants are washed at small restaurants and street stalls...That's why if you are cooking at home put a little more affort to wash the vegetables and fruits. 
Finally they are power for health, aren't they?


Comments

Popular posts from this blog

HUSBAND & WIFE / MĄŻ & ŻONA

Our dreams came true. After months living on Skype, living 6000 kilometres away from each other, 10th December 2016 we got married and we are probably the most happiest couple on the planet. <3

We love each other more and more every day, and our wedding was the best day in our life. Now we can start our new life adventure and can't wait for that! Stay tuned!

Mr & Mrs M.



Nasze marzenia się spełniły. Po miesiącach życia na Skype, życia z 6000 kilometrów pomiędzy nami, 10 grudnia 2016 wzięliśmy ślub i jesteśmy prawdopodobnie najszczęśliwszą parą na świecie! <3

Z dnia na dzień nasza miłość jest coraz większa, a nasz ślub był najwspanialszym dniem w naszym życiu. Teraz możemy zacząć zupełnie nową, wspólną przygodę i iść przez życie razem, mocno trzymając się za ręce. Już nie możemy się doczekać! Zostańcie z nami!

Pan i Pani M.

Polska vs. Indie / Poland vs. India

Tak, Indie to niesamowity kraj. Jest jak inna planeta, nigdzie nie znajdziecie drugiego takiego miejsca. Czasami czuję się tutaj jak kosmita, tak bardzo wszystko w tym kraju jest inne od tego co znam, od miejsca w którym się urodziłam i wychowałam. A jednak czuję się w Indiach swobodnie, dobrze, jak w domu. Możliwe, że jednym z powodów jest fakt, że mieszkamy w stolicy państwa. Myślę, że każda stolica w każdym kraju jest trochę jak samotna wyspa, ludzie są tacy sami, mówią tym samym językiem, a jednak zasady panują tu trochę inne. Ludzie są jakby bardziej swobodni i nowocześni. Stolice krajów, które znam zawsze są trochę jak oddzielne państwa.

Podobnie jak ludzie z całej Polski przyjeżdżają do Warszawy na studia czy do pracy tak samo mieszkańcy małych miast Indii wyruszają do Delhi po lepszą przyszłość (ale ponieważ kraj jest gigantyczny, ludzie południa wyruszają do Mumbaju). Podobnie jak w Warszawie, ludzie w Delhi czują się na początku zagubieni i przytłoczeni ogromem miasta, tłok…

Moja indyjska teściowa / My indian mother-in-law

Moja nowa rodzina składa się (poza Mężem) z Mamy, Taty, Brata i psa. Mieszkanie z nimi jest dla mnie zupełnie nowym doświadczeniem. Codziennie uczymy się siebie nawzajem i póki co całkiem nieźle nam idzie. Oczywiście najwięcej czasu spędzam z Mamą Abhiego i porównuję wszystkie stereotypy na temat hinduskiej teściowej znalezione w Internecie do tego co mam w rzeczywistości. Stereotypy o hinduskiej teściowej nie różnią się właściwie niczym od tych o polskiej teściowej. Obie przedstawiane są jak co najmniej nieludzkie potwory. Obie to niemal najgorszy rodzaj człowieka. Wystarczy poczytać kawały. Albo inne blogi.

Moja Teściowa dużo się śmieje. Robi najlepszą masala chai na świecie (nasz codzienny rytuał to kubek herbaty o 19:00 i "niestety" jakieś ciastko też ;) ). Gotuje tak, że już nigdy nie będę szczupła (i w przeciwieństwie od tego co zdarzało mi się czytać, nie ukrywa skrzętnie swoich przepisów - od pierwszego dnia pokazuje jak przygotowywać potrawy i odpowiada na każde mo…