Skip to main content

Pozdrowienia z Moskwy! / Greetngs from Moscow!

Tym razem podróż z Delhi do Warszawy mocno dała nam w kość. A wszystko to za sprawą lotniska Sheremetyevo w Moskwie. Z przykrością stwierdzamy, że pracownicy tego lotniska są niepomocni i nieprzyjaźni, a w dodatku nie potrafią się uśmiechać. Za to stewardessy linii lotniczych Aeroflot (co do jednej!) pracują tam chyba za karę i w ogóle pod groźbą śmierci w męczarniach. Baliśmy się ich zapytać o cokolwiek w obawie, że na resztę podróży zostaniemy zamknięci w ciasnej toalecie.

Mieliśmy kiepskie połączenie do Polski, bo w Moskwie przyszło nam czekać aż 9 godzin (chociaż czas we dwoje mija dużo szybciej). Pierwszym zaskoczeniem było dla nas to, że bez roamingu w telefonie nie mogliśmy się połączyć z wi-fi (taki problem nie istnieje na lotniskach w Warszawie i Delhi). Byliśmy tą sytuacją mocno zestresowani, bo nie mogliśmy skontaktować się z naszymi rodzinami, żeby poinformować ich, że wylądowaliśmy bezpiecznie i w ogóle wszystko jest ok.

Przez kilka godzin siedzieliśmy zmartwieni i zdołowani, bo jak wcześniej wspomnieliśmy - od obsługi tego lotniska ciężko oczekiwać jakiejkolwiek pomocy (poza jedną panią, która próbowała ale się nie udało - niemniej doceniamy trud). W dodatku sprzedawcy w sklepach i stoiskach nie mówili po angielsku (lub udawali, że nie mówią. Ciężko nam uwierzyć, że na międzynarodowe lotnisko zatrudnia się osoby bez znajomości jednego z najbardziej popularnych języków na świecie).

Doszło do tego, że zaczęliśmy pytać innych pasażerów czy mają dostęp do Internetu i wtedy trafiliśmy na dziewczynę, która bez wahania dała nam swoją komórkę, dzięki czemu mogliśmy powysyłać maile do przyjaciół i rodziny.

Po stresujących dziewięciu godzinach na lotnisku, na którym naprawdę ciężko jest o jakiś ludzki, życzliwy odruch, szczęśliwie wylądowaliśmy w Warszawie i mieliśmy nadzieję, że ten zły czas na Sheremetyevie nie będzie dla nas złą wróżbą na nadchodzące trzy tygodnie.

Hej, Moskwo! Co z Wami? Gdzie się podział Wasz uśmiech?

Wierzymy w karmę. Wierzymy, że zarówno dobro jak i zło zawsze powracają dlatego dziewczynę, która pomogła nam na lotnisku na pewno spotka wkrótce coś wspaniałego. Przesyłamy moc pozytywnej energii! I szeroki uśmiech oczywiście.

Jakie są Wasze doświadczenia z lotniskiem Sheremetyevo?




yummy wafles for crazy insane price.../pyszne wafelki za bardzo zawyżoną cenę...

This time travel from Delhi to Warsaw wasn't for us too nice. Everything because of Sheremetyevo International Airport in Moscow. We regret to say that the staff of this airport is unhelpful and unfriendly, and in addition they just can't smile. Plus the crew of Aeroflot airlines (every single freaking one!) work there probably as a punishment for some crime or under the threat of death in torture. We was scared to ask about anything to not be closed in small toilet for the rest of the flight...

We had a very uncomfortable change to Poland, because in Moscow we had to wait for nine hours for the next flight (but we must admit that time together goes faster). First surprise was for us that we couldn't connect wi-fi on our phones without roaming (it's not a problem on airports in Warsaw or Delhi). We were very stressed because of this situation because we couldn't contact our families to let them know that we are alive. 

For couple of hours we were worried and depressed because as we said earlier - it's hard to expect any help from staff on this airport (besides one lady who tried but it didnt work - but we appreciate the effort). In addition sellers in shops don't speak English (or lie about it because it's really hard to believe that international airpor hired people who don't know one of the most popular languages on the planet).

We started asking other passengers if they had access to the internet and then we met girl who without any doubts gave us her cellphone so we could send e-mails to our friends and family.
After stressful nine hours at the airport, where really waited for some human, friendly reflex, we happily landed in Warsaw and just had hope that it wasn't a bad omen for the next three weeks. 

Hello, Moscow! What is wrong with you? Where is your smile?! 

We belive in karma. We believe that everything what is good or bad coming back. That's why we know that the girl who helped us on airport something will happen wonderful soon. We are sending a lot of positive energy! And big smile of course!

What are your experiences with Sheremetyevo Airport?

Comments

Popular posts from this blog

HUSBAND & WIFE / MĄŻ & ŻONA

Our dreams came true. After months living on Skype, living 6000 kilometres away from each other, 10th December 2016 we got married and we are probably the most happiest couple on the planet. <3

We love each other more and more every day, and our wedding was the best day in our life. Now we can start our new life adventure and can't wait for that! Stay tuned!

Mr & Mrs M.



Nasze marzenia się spełniły. Po miesiącach życia na Skype, życia z 6000 kilometrów pomiędzy nami, 10 grudnia 2016 wzięliśmy ślub i jesteśmy prawdopodobnie najszczęśliwszą parą na świecie! <3

Z dnia na dzień nasza miłość jest coraz większa, a nasz ślub był najwspanialszym dniem w naszym życiu. Teraz możemy zacząć zupełnie nową, wspólną przygodę i iść przez życie razem, mocno trzymając się za ręce. Już nie możemy się doczekać! Zostańcie z nami!

Pan i Pani M.

Moja indyjska teściowa / My indian mother-in-law

Moja nowa rodzina składa się (poza Mężem) z Mamy, Taty, Brata i psa. Mieszkanie z nimi jest dla mnie zupełnie nowym doświadczeniem. Codziennie uczymy się siebie nawzajem i póki co całkiem nieźle nam idzie. Oczywiście najwięcej czasu spędzam z Mamą Abhiego i porównuję wszystkie stereotypy na temat hinduskiej teściowej znalezione w Internecie do tego co mam w rzeczywistości. Stereotypy o hinduskiej teściowej nie różnią się właściwie niczym od tych o polskiej teściowej. Obie przedstawiane są jak co najmniej nieludzkie potwory. Obie to niemal najgorszy rodzaj człowieka. Wystarczy poczytać kawały. Albo inne blogi.

Moja Teściowa dużo się śmieje. Robi najlepszą masala chai na świecie (nasz codzienny rytuał to kubek herbaty o 19:00 i "niestety" jakieś ciastko też ;) ). Gotuje tak, że już nigdy nie będę szczupła (i w przeciwieństwie od tego co zdarzało mi się czytać, nie ukrywa skrzętnie swoich przepisów - od pierwszego dnia pokazuje jak przygotowywać potrawy i odpowiada na każde mo…

Polska vs. Indie / Poland vs. India

Tak, Indie to niesamowity kraj. Jest jak inna planeta, nigdzie nie znajdziecie drugiego takiego miejsca. Czasami czuję się tutaj jak kosmita, tak bardzo wszystko w tym kraju jest inne od tego co znam, od miejsca w którym się urodziłam i wychowałam. A jednak czuję się w Indiach swobodnie, dobrze, jak w domu. Możliwe, że jednym z powodów jest fakt, że mieszkamy w stolicy państwa. Myślę, że każda stolica w każdym kraju jest trochę jak samotna wyspa, ludzie są tacy sami, mówią tym samym językiem, a jednak zasady panują tu trochę inne. Ludzie są jakby bardziej swobodni i nowocześni. Stolice krajów, które znam zawsze są trochę jak oddzielne państwa.

Podobnie jak ludzie z całej Polski przyjeżdżają do Warszawy na studia czy do pracy tak samo mieszkańcy małych miast Indii wyruszają do Delhi po lepszą przyszłość (ale ponieważ kraj jest gigantyczny, ludzie południa wyruszają do Mumbaju). Podobnie jak w Warszawie, ludzie w Delhi czują się na początku zagubieni i przytłoczeni ogromem miasta, tłok…