Skip to main content

Nowa Ania z Zielonego Wzgórza (serial Netflixa) / Anne with an E (Netflix tv show)

Dziękuję Netflixie za nową Anię z Zielonego Wzgórza! (Nie sądziłam, że to powiem...)

Ania Shirley zajmuje w moim sercu szczególne miejsce (jak zapewne w przypadku wielu dziewczyn). Za moich czasów ta książka była lekturą szkolną. Na podstawie tej książki dostałam moją pierwszą szóstkę na lekcji języka polskiego za wypracowanie. Do tej pory jestem z niego dumna. Historia tej dziewczynki spodobała mi się tak bardzo, że przeczytałam wszystkie kolejne części.

Film (1985). Obejrzany chyba z tysiąc razy. Ulubiony, wspaniały, wzruszający. Był i tak naprawdę do tej pory jest dla mnie doskonały. Nigdy nie odmawiam kiedy znów puszczają go w telewizji. Za Gilberta chciałam nawet kiedyś wyjść za mąż ;). Kiedy szukałam informacji o nowym serialu, przeczytałam że stara wersja jest cukierkowa i nierzeczywista. Nie zgadzam się, nie uważam żeby tamci aktorzy byli skończonymi pięknościami. Poza tym nie ograbia się człowieka z dziecięcych miłości! Jest to jedna z rzeczy, którą zawsze będę idealizowała. Bo dała mi niezliczone ilości godzin w fantastycznym świecie i pozwoliła rozwinąć skrzydła. Dzięki Ani (książce i filmowi) zaczęłam pisać i przestałam bać się marzyć (a ci co mnie dobrze znają wiedzą, że mam bujną wyobraźnię).

Nadeszła pora na zupełnie nowy serial. "Anne with an E". Nie wiedziałam, że powstaje. Nie wiedziałam, że istnieje. Trafiłam przez przypadek na Instagramie na zdjęcie znajomej. Postanowiłam sprawdzić i natychmiast się oburzyłam. Po co odgrzewać stare kotlety? Dlaczego ludzie nie tworzą nic nowego tylko wciąż kręcą nowe wersje czegoś starego? Byłam bardzo oburzona przez całą godzinę! Pękłam. W końcu to Ania. ;) Opis serialu głosi, że nowa wersja jest bardziej surowa, rzeczywista. Że Ania jest brzydka, a serial pokazuje brud i niedostatki tamtych czasów. Trochę tak, trochę nie.

Ludzie od castingów na pewno wykonali swoją robotę w 100%. Ania jest genialna. Jest tak urokliwa i ma tak niesamowity uśmiech, że przez to staje się najpiękniejszą dziewczynką na świecie. Chuda jak patyk, z piegami (kocham), rudymi włosami, gada jak najęta i ucieka w świat fantazji w każdej możliwej chwili - wypisz wymaluj Ania z książki. Przyznam szczerze, że każda postać z tego serialu z biegiem czasu zdobyła moje serce. Nawet jeśli w pierwszej chwili tęskniłam za aktorami ze starej wersji filmu to po kilku scenach okazywało się, że w tym serialu wszystko gra! Mateusz, Maryla, Małgorzata, Diana, Gilbert. O rany! Cholernie dobrze opowiedziana historia.

Dlaczego właściwie wszystko w tym serialu mi odpowiada? Odpowiedź jest prosta. Książka i stary film to historia dla dziewczynek / nastolatek, które są bardziej naiwne i wciąż wierzą w idealny świat. Czasem się złoszczą i płaczą ale nieustannie marzą o księciu na białym koniu. I chcą żeby wszystko było piękne. Zatem jeśli stary film jest cukierkowy - to wspaniale. Taki właśnie powinien być. Pobudzał rozedrgane dusze młodych dziewcząt. Moją na pewno.

Nowy serial to wersja dla dojrzałych kobiet, które pamiętają te chwile uniesienia sprzed lat, ale nie są już naiwne. Nadal lubią historie miłosne, ale nie wierzą w księcia na białym koniu. I wiedzą, że nie wszystko w życiu jest idealne, nie wszystko jest dobre i nie wszystko idzie tak jakby chciały. Ale nie tracą nadziei i walczą o siebie. Nowa, serialowa Ania jest też trochę feministką. W pierwszym odcinku pyta Marylę dlaczego nie może wykonywać tej samej pracy co chłopcy? Przecież jest silna i pracowita. Niczego jej nie brakuje. No właśnie. Nie dość, że niczego jej nie brakuje to w dodatku ma dużo więcej. Wyobraźnię i inteligencję.

Polecam! Romantykom, pragmatykom, sceptykom i w ogóle wszystkim.

Pierwszy sezon ma 7 odcinków i już widzę, że planowany jest kolejny. Nie mogę się doczekać!


Thank you Netfilx for the new "Anne from the Green Gables"! I didn't think that I will say this...

Anne Shirley has a very special place in my heart (I guess a lot of girls have feel the same way). When I was in primary school this book was one of the compulsory lectures. Based on this book I got my first A grade from polish language lessons for a short tale. I'm proud of it till this day. Story of this redhead girl was so amazing for me that I had read all parts about her adventures.

Movie (1985). I watched it around a thousand times. My favourite, wonderful and touching. Was and actually still is very perfect for me. I never complain when this movie is on the tv. I even wanted to get married to Gilbert when I was younger ;). When I started looking for information about the new Netfilx series I read one opinion that the old version is candy and unreal. I don't agree with it, I don't think so that the actors from the old version are top model kind of beauty. Besides, you can't just depreciate childhood love! ;) Anne from Green Gables is a story I will always idealize. Because it gave me uncountable hours in an amazing world and let me expand my wings. Because of Anne Shirley (book and the movie) I started to write and stopped to be afraid to dream (and this to you who know me well know that I like to swing in the clouds).

Years later it's time for a new series. "Anne with an E". I didn't know about it until I watched a picture on one of my friends  Instagram . I was indignant at first. Why to make the same story again? Why people can't make something new but still trying to make a better version of something old? It's boring! I was very upset for a entire HOUR! I gave up. It's Anne. The series's description is that the new version is more raw, real. That Ania is ugly, and the series shows the dirt and deprivation of that time. Kind of yes, kind of no.

Casting people have 100% certainly done their job well . Anne is brilliant. She is so charming and has such an amazing smile that she becomes the most beautiful girl in the world. Thin like a stick, with freckles (I love them!), red hair, talks all the time and runs into imaginary world all the time - she is exactly like the Anne from a book! And to be honest, every character from this show won my heart. Even if at first I missed the actors from the old version of the film, after a few scenes, it turned out that in this series everything plays! Matthew, Marilla, Rachel, Diana, Gilbert. Oh my! Bloody well-told story.

And actually why I like almost everything in this story? The answer is simple. The book and old movie are stories for girls / teens who are more naive and still believe in the perfect world. Sometimes they get angry and weep but they always dream of a prince on a white horse. And they want everything to be just beautiful. So if the old movie is candy - great! This is a point! That how it should be! Stimulate souls of the young girls. Mine for sure.

The new series is a version for mature women who remember these moments of elation from years ago but they are no longer naive. They still like love stories but don't belive in prince on a white horse any more. And they know that not everything in life is perfect, not everything is good and like they want. But they never lose hope and fight for themself.

New Anne from Netflix series is also a little feminist. In the first episode Anne asks Marilla that why can't she do the same job as boys? After all, she is strong and hardworking. She is not worst. Exactly ! Not enough that she is not worst than boys and she has a lot more to offer. Imagination and intelligence.

I would recommend! For romantics, pragmatists, skeptics and everybody else.

The first season has 7 episodes and I already watched that and another season is planned. Yaaayy! I can't wait!

Comments

  1. Thanks for the beautiful, passionate, inspiring post! These stories were not a part of my childhood (Headless Horseman, Uncle Tom's Cabin and Adventures of Tom Sawyer were :)) But I'm thinking to introduce them to my 8-year-old daughter. Judging from your description, we'll have lots of fun :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Hi Antonina!Thank you for so much :) For sure you both will have a lot of fun! For your daughter I recommend first book and then old movie. New tv show better watch in the end and I'm not sure she will be able understand everything but after book and movie Netflix series for sure I can recommend for you <3

      Delete

Post a Comment

Popular posts from this blog

HUSBAND & WIFE / MĄŻ & ŻONA

Our dreams came true. After months living on Skype, living 6000 kilometres away from each other, 10th December 2016 we got married and we are probably the most happiest couple on the planet. <3

We love each other more and more every day, and our wedding was the best day in our life. Now we can start our new life adventure and can't wait for that! Stay tuned!

Mr & Mrs M.



Nasze marzenia się spełniły. Po miesiącach życia na Skype, życia z 6000 kilometrów pomiędzy nami, 10 grudnia 2016 wzięliśmy ślub i jesteśmy prawdopodobnie najszczęśliwszą parą na świecie! <3

Z dnia na dzień nasza miłość jest coraz większa, a nasz ślub był najwspanialszym dniem w naszym życiu. Teraz możemy zacząć zupełnie nową, wspólną przygodę i iść przez życie razem, mocno trzymając się za ręce. Już nie możemy się doczekać! Zostańcie z nami!

Pan i Pani M.

Moja indyjska teściowa / My indian mother-in-law

Moja nowa rodzina składa się (poza Mężem) z Mamy, Taty, Brata i psa. Mieszkanie z nimi jest dla mnie zupełnie nowym doświadczeniem. Codziennie uczymy się siebie nawzajem i póki co całkiem nieźle nam idzie. Oczywiście najwięcej czasu spędzam z Mamą Abhiego i porównuję wszystkie stereotypy na temat hinduskiej teściowej znalezione w Internecie do tego co mam w rzeczywistości. Stereotypy o hinduskiej teściowej nie różnią się właściwie niczym od tych o polskiej teściowej. Obie przedstawiane są jak co najmniej nieludzkie potwory. Obie to niemal najgorszy rodzaj człowieka. Wystarczy poczytać kawały. Albo inne blogi.

Moja Teściowa dużo się śmieje. Robi najlepszą masala chai na świecie (nasz codzienny rytuał to kubek herbaty o 19:00 i "niestety" jakieś ciastko też ;) ). Gotuje tak, że już nigdy nie będę szczupła (i w przeciwieństwie od tego co zdarzało mi się czytać, nie ukrywa skrzętnie swoich przepisów - od pierwszego dnia pokazuje jak przygotowywać potrawy i odpowiada na każde mo…

Polska vs. Indie / Poland vs. India

Tak, Indie to niesamowity kraj. Jest jak inna planeta, nigdzie nie znajdziecie drugiego takiego miejsca. Czasami czuję się tutaj jak kosmita, tak bardzo wszystko w tym kraju jest inne od tego co znam, od miejsca w którym się urodziłam i wychowałam. A jednak czuję się w Indiach swobodnie, dobrze, jak w domu. Możliwe, że jednym z powodów jest fakt, że mieszkamy w stolicy państwa. Myślę, że każda stolica w każdym kraju jest trochę jak samotna wyspa, ludzie są tacy sami, mówią tym samym językiem, a jednak zasady panują tu trochę inne. Ludzie są jakby bardziej swobodni i nowocześni. Stolice krajów, które znam zawsze są trochę jak oddzielne państwa.

Podobnie jak ludzie z całej Polski przyjeżdżają do Warszawy na studia czy do pracy tak samo mieszkańcy małych miast Indii wyruszają do Delhi po lepszą przyszłość (ale ponieważ kraj jest gigantyczny, ludzie południa wyruszają do Mumbaju). Podobnie jak w Warszawie, ludzie w Delhi czują się na początku zagubieni i przytłoczeni ogromem miasta, tłok…