Skip to main content

Przyzwyczajenie. / Habit.

To prawda, że wszystko jest kwestią przyzwyczajenia. To niesamowite jak łatwo człowiek oswaja się z nowym otoczeniem, nowym światem, nową przestrzenią.

Pamiętam pierwsze dni w nowym domu kiedy wszystko było mi tak bardzo obce. I chociaż moja Teściowa zawsze robiła wszystko bym dobrze się czuła w nowym miejscu, to momentami wydawało mi się, że nigdy się nie oswoję. Wszystko było obce, dziwne, zupełnie inne od mojego dotychczasowego życia. Teraz, po czterech i pół miesiąca czuję, że jestem u siebie i nasz dom cały dzień rozbrzmiewa śmiechem. Bo chociaż pierwsze dni były dla mnie bardzo trudne, to po tych wszystkich tygodniach odnalazłam w matce mojego męża przyjaciółkę, z którą rozumiem się bez słów.

Hindi to język który uwielbiam, ale jednocześnie ciężko jest mi się go nauczyć. Nigdy nie miałam dużego talentu do języków dlatego daję sobie kredyt i czas. Mój angielski był o tyle gorszy rok temu kiedy poznałam Abhiego! Kilka miesięcy temu znałam w hindi zaledwie kilka słów, teraz jestem w stanie zrozumieć ich wiele, a dzięki temu wywnioskować o czym mówią bohaterowie serialu, który oglądamy. ;) Nawet jeśli uczę się tylko kilku indyjskich słów tygodniowo, uważam, że to duży postęp i nie mogę się doczekać by pewnego dnia zacząć mówić w tym języku pełnymi zdaniami.

Pamiętam pierwszy raz kiedy poszłam sama do osiedlowego sklepu, żeby kupić mleko. Było to dla mnie wydarzenie na miarę zdobycia Mount Everestu. Teraz stało się to rutyną, nie mówiąc o tym, że proszę o to mleko w hindi. Już nie obawiam się, że przypadkowo sprzedaję komuś nerkę ;) To samo działo się kiedy zobaczyłam na ulicy szczura. Byłam tak zszokowana, że musiałam powiedzieć o tym natychmiast wszystkim! Teraz ledwie zwracam na nie uwagę, mimo że pojawiają się w okolicy dosyć rzadko. OK, na pewno nigdy nie oswoję się z karaluchami!

Tak wiele jest rzeczy do których się przyzwyczaiłam w przeciągu kilku ostatnich miesięcy, że ciężko jest wszystko wymienić. Tak niewiele czasu potrzeba mi było żeby oswoić się z domem pełnym ludzi (po kilku latach samotnego mieszkania). I słyszę rozmowy, śmiech, chrapanie, muzykę i to co wcześniej było irytujące nagle stało się niezauważalne. Bo człowiek to takie dziwne stworzenie, które potrafi przystosować się do każdej sytuacji i każdych warunków jeśli tylko chce. A ja chcę, bo nigdzie nie było mi tak dobrze jak u boku mojego męża.

May 2016 goodbye at airport after our first 10 days together.../ Maj 2016 pożegnanie na lotnisku po naszych pierwszych spędzonych współnie 10 dniach...

It is true that everything is a matter of habit. It's amazing how easy it is for a human to adapt to a new environment, a new world, a new space.

I remember my first days at my new home when everything was so strange for me. And even my mother-in-law did everything to make me feel comfortable and good in a new place I felt sometimes that I will never get used to it. Eerything was too strange, too wierd, totally different than my previous life. Now, after four and a half month I feel like I am at my place and our house for all day is full of laughter. Because although the first days were very difficult for me, after all these weeks I found a friend in my husband's mother, with whom I understand without words.

Hindi is a language I love, but at the same time is very difficoult to learn for me. I never had much talent to new languages that's why I am giving more time to myself . But my english was so much worse than year ago when I met Abhi! And just a couple of months ago I knew only several words in Hindi, and now I am able to understand a lot of them, and because of it I came to conclude what the characters of the show we are watching are saying ;). Even if I'm learning only couple of words in the week I think it is a big progress and I can't wait for the day when I will start speak easly and comfortably in this language.

I remember when for the first time I went alone to the local shop to buy milk. It was an event for me like getting Mount Everest. Now it has become a routine plus I ask for milk in Hindi and also understand the shop assistants questions. I'm not afraid anymore an ofcourse I am unknowingly not selling my Kidney;). Same situation when I saw a rat on the street for the first time. I was so shocked that I had to tell about it to everybody immediately! Now I barely look at them even If I see rats very rare. OK, but I will never get used to cockroaches!


There are so many things I got used to in the last couple of months that it's hard to enumerate everything. I needed so less time to get used to live in house full of people after years of living alone. And now I hear talking, laughter, snores, music and all this stuff earlier was so annoying to me, but now are ok. Because humans are such strange creatures that can adapt to every situation and every condition if he wants. And I want to, because nowhere is as good as it is in my husband arms.

Comments

Popular posts from this blog

HUSBAND & WIFE / MĄŻ & ŻONA

Our dreams came true. After months living on Skype, living 6000 kilometres away from each other, 10th December 2016 we got married and we are probably the most happiest couple on the planet. <3

We love each other more and more every day, and our wedding was the best day in our life. Now we can start our new life adventure and can't wait for that! Stay tuned!

Mr & Mrs M.



Nasze marzenia się spełniły. Po miesiącach życia na Skype, życia z 6000 kilometrów pomiędzy nami, 10 grudnia 2016 wzięliśmy ślub i jesteśmy prawdopodobnie najszczęśliwszą parą na świecie! <3

Z dnia na dzień nasza miłość jest coraz większa, a nasz ślub był najwspanialszym dniem w naszym życiu. Teraz możemy zacząć zupełnie nową, wspólną przygodę i iść przez życie razem, mocno trzymając się za ręce. Już nie możemy się doczekać! Zostańcie z nami!

Pan i Pani M.

Polska vs. Indie / Poland vs. India

Tak, Indie to niesamowity kraj. Jest jak inna planeta, nigdzie nie znajdziecie drugiego takiego miejsca. Czasami czuję się tutaj jak kosmita, tak bardzo wszystko w tym kraju jest inne od tego co znam, od miejsca w którym się urodziłam i wychowałam. A jednak czuję się w Indiach swobodnie, dobrze, jak w domu. Możliwe, że jednym z powodów jest fakt, że mieszkamy w stolicy państwa. Myślę, że każda stolica w każdym kraju jest trochę jak samotna wyspa, ludzie są tacy sami, mówią tym samym językiem, a jednak zasady panują tu trochę inne. Ludzie są jakby bardziej swobodni i nowocześni. Stolice krajów, które znam zawsze są trochę jak oddzielne państwa.

Podobnie jak ludzie z całej Polski przyjeżdżają do Warszawy na studia czy do pracy tak samo mieszkańcy małych miast Indii wyruszają do Delhi po lepszą przyszłość (ale ponieważ kraj jest gigantyczny, ludzie południa wyruszają do Mumbaju). Podobnie jak w Warszawie, ludzie w Delhi czują się na początku zagubieni i przytłoczeni ogromem miasta, tłok…

Moja indyjska teściowa / My indian mother-in-law

Moja nowa rodzina składa się (poza Mężem) z Mamy, Taty, Brata i psa. Mieszkanie z nimi jest dla mnie zupełnie nowym doświadczeniem. Codziennie uczymy się siebie nawzajem i póki co całkiem nieźle nam idzie. Oczywiście najwięcej czasu spędzam z Mamą Abhiego i porównuję wszystkie stereotypy na temat hinduskiej teściowej znalezione w Internecie do tego co mam w rzeczywistości. Stereotypy o hinduskiej teściowej nie różnią się właściwie niczym od tych o polskiej teściowej. Obie przedstawiane są jak co najmniej nieludzkie potwory. Obie to niemal najgorszy rodzaj człowieka. Wystarczy poczytać kawały. Albo inne blogi.

Moja Teściowa dużo się śmieje. Robi najlepszą masala chai na świecie (nasz codzienny rytuał to kubek herbaty o 19:00 i "niestety" jakieś ciastko też ;) ). Gotuje tak, że już nigdy nie będę szczupła (i w przeciwieństwie od tego co zdarzało mi się czytać, nie ukrywa skrzętnie swoich przepisów - od pierwszego dnia pokazuje jak przygotowywać potrawy i odpowiada na każde mo…