Skip to main content

Book review "2 states: The Story of My Marriage" by Chetan Bhagat / Recenzja książki "2 states: The Story of My Marriage" Chetan Bhagat

We had good luck because our love was accepted by our families. It was never a problem for anybody that we are from two different countries, cultures, worlds. For us we had only one problem which was distance, but we managed even this (knock on the wood). But I know, that some interracial couples have a lot of problems. Indian boys's families can't accept non-indian daughters-in-law. Some girls had to face (or doing it all the time) to very difficulties from their indian family and they had put a lot of effort to be accepted.

From what I know the book "2 States" it wasn't translated for polish language (If I'm wrong, please correct me!). This is one of the first book I read in english and I had a lot of fun because of that. The dictionary was required but very rare plus after that I can't wait to read other books by this author. Chetan Bhagat knows how to write about love. Probably because, this story is based on his real life and his private experiences.

India is still a country of casts and creed, where marriage with somebody from a lower cast is at least humiliation for the whole family and reason of embarrassment. So, better is even don't think about it. Besides, still, in XXI century in this country arranged marriages are still very popular. All weddings we were this year were made love marriages but I heard that many parents search for their kids the best life partner. There are even online martimony sites for parents who put there their kids pictures and something like a resume to make the best marriage deal. Marriage in India is sometimes a really big transaction.

So, you can imagine that not only interracial marriages can be a big problem here. Actually wedding person from North India with somebody from South India can be extremely hard. It's misfortunate almost like a devastating  hurricane. Well. The Hero of this book is a Punjabi  guy living in New Delhi. He met a beautiful Tamil girl in his college and bam! They fall in love spend all time together in college. The problems starts when Krish proposes to Ananya. How to tell families that they are something more for each other than only college friends? How to tell them about their wedding plans? How to make wedding plans! As we can read at the back cover of the book :


 In the book parents not only despise the pair of their kids but also don't accept each other which leads to many vicissitudes, painful or funny situations. One situation what I don't like in this book is that the Punjabi mother of the main character is shown almost like a monster, who only thinks about food and money. OK, Punjabi’s cook and eat a lot but they are very friendly people! Besides every state in India is a little like a different country and they have different rules about almost everything ( people eat different food and even speak different languages. Hindu from North and from South will not understand each other).

This is really good, light book about love and culture difficulties which sometimes are very hard to reconcile. But, like we always repeat , love wins everything. That’s, how it is this time also, but required a lot of gentleness, patience and intuition. If you are in interracial, multicultural relationship, this book is perfect for you! But of course I recommended it for everybody, even though to meet difficulties between North and South India.

In 2014, a film based on the book was created. . I have not seen it yet, but will surely catch it up :)



Mieliśmy z Abhim szczęście, bo nasza miłość spotkała się z aprobatą naszych rodzin. Nigdy dla nikogo nie było problemem, że pochodzimy z innych krajów, kultur, światów. Dla nas samych jedynym problemem była odległość, ale pokonaliśmy nawet to (odpukać, na wszelki wypadek). Jednak wiem o przypadkach, w których rodziny indyjskich chłopców nie są w stanie zaakceptować nie-indyjskich kandydatek na żony. Niektóre dziewczyny musiały się zmierzyć (lub ciągle to robią) z wieloma przeciwnościami ze strony swojej indyjskiej rodziny i wiele wysiłku muszą włożyć w to by zostać zaakceptowane. 

Z tego co się orientuję książka "2 states" nie była tłumaczona na język polski (jeśli się mylę, poprawcie mnie proszę). Jest to jedna z pierwszych książek, którą przeczytałam w języku angielskim i sprawiło mi to ogromną radość. Nie dość, że rzadko sięgałam po słownik by przetłumaczyć słowa, to w dodatku zamierzam upolować na targu inną książkę tego autora. Chetan Bhagat wie jak pisać o miłości. Prawdopodobnie dlatego, że historia ta jest oparta na jego osobistych doświadczeniach.

Indie to wciąż kraj kastowy, w którym ślub z kimś z niższej kasty społecznej jest jak najgorszy mezalians. Najlepiej nawet o tym nie myśleć. Poza tym wciąż, w XXI wieku popularne są w tym kraju aranżowane małżeństwa. Wszystkie śluby, na których byliśmy do tej pory zostały zawarte z miłości ale wiemy, że wciąż wielu rodziców szuka swoim dzieciom idealnych kandydatów/kandydatki na życiowych partnerów. Istnieją nawet specjalne portale randkowe na których rodzice tworzą swoim dzieciom profile, na których zachwalają swoje pociechy jakby chcieli je sprzedać. Ślub tutaj bywa jedną wielką transakcją.

Zatem, jak łatwo się domyślić, nie tylko śluby Hindusów z osobami spoza kraju bywają kłopotliwe i spotykają się z niezadowoleniem rodzin. Właściwie ślub mieszkańca Północnych Indii z kimś z Południa jest tym samym. Nieszczęście gorsze od huraganu. Tak się złożyło, że główny bohater książki jest Punjabczykiem mieszkającym w New Delhi. Spotyka na studiach piękną Tamilkę. Bam! Para jest ze sobą przez cały okres studiów. Problem pojawia się kiedy Krish oświadcza się Anany. Jak powiedzieć rodzinom o tym, że są kimś więcej niż znajomymi z uczelni? Nie mówiąc już o planach wspólnego życia? Jak możemy przeczytać na okładce książki : Śluby z miłości dookoła świata wyglądają podobnie. Chłopak kocha dziewczynę. Dziewczyna kocha chłopaka. Biorą ślub. W Indiach potrzeba do tego kilka dodatkowych kroków. Chłopak kocha dziewczynę. Dziewczyna kocha chłopaka. Rodzina dziewczyny powinna pokochać chłopaka. Rodzina chłopaka powinna pokochać dziewczynę. Chłopak i dziewczyna wciąż się kochają. Biorą ślub. 

W książce rodzice nie tylko nie lubią wybranków swoich dzieci, ale nie są w stanie zaakceptować siebie nawzajem co prowadzi do wielu perypetii, przykrych lub zabawnych sytuacji. Jedyne co nie podobało mi się w książce, to że Punjabska matka głównego bohatera została przedstawiona niemal jak potwór, który myśli tylko o jedzeniu i pieniądzach. OK, Punjabczycy gotują i jedzą naprawdę dużo, ale są bardzo przyjaźni! Poza tym każdy stan w Indiach jest trochę jak inny kraj i panują w nich inne zasady (ludzie jedzą inne potrawy a nawet mówią innym językiem, Hindus z Północy z Hindusem z Południa w ogóle się nie zrozumieją!)

To fajna, lekka książka o miłości i różnicach kulturowych, które czasem bardzo ciężko ze sobą pogodzić. Jednak, jak zawsze powtarzamy, miłość zwycięży wszystko. I tak jest w tym przypadku, jednak wymagało to nie lada delikatności, cierpliwości i wyczucia. Jeśli jesteście w międzykulturowym związku, ta książka jest dla Was idealna. Oczywiście polecam ją każdemu, bo można się z niej dowiedzieć trochę o zwyczajach na Północy i Południu Indii i o tym jak się od siebie różnią. 

W 2014 roku powstał film na podstawie książki. Jeszcze go nie widziałam, ale na pewno to nadrobię :)

Comments

Popular posts from this blog

HUSBAND & WIFE / MĄŻ & ŻONA

Our dreams came true. After months living on Skype, living 6000 kilometres away from each other, 10th December 2016 we got married and we are probably the most happiest couple on the planet. <3

We love each other more and more every day, and our wedding was the best day in our life. Now we can start our new life adventure and can't wait for that! Stay tuned!

Mr & Mrs M.



Nasze marzenia się spełniły. Po miesiącach życia na Skype, życia z 6000 kilometrów pomiędzy nami, 10 grudnia 2016 wzięliśmy ślub i jesteśmy prawdopodobnie najszczęśliwszą parą na świecie! <3

Z dnia na dzień nasza miłość jest coraz większa, a nasz ślub był najwspanialszym dniem w naszym życiu. Teraz możemy zacząć zupełnie nową, wspólną przygodę i iść przez życie razem, mocno trzymając się za ręce. Już nie możemy się doczekać! Zostańcie z nami!

Pan i Pani M.

Polska vs. Indie / Poland vs. India

Tak, Indie to niesamowity kraj. Jest jak inna planeta, nigdzie nie znajdziecie drugiego takiego miejsca. Czasami czuję się tutaj jak kosmita, tak bardzo wszystko w tym kraju jest inne od tego co znam, od miejsca w którym się urodziłam i wychowałam. A jednak czuję się w Indiach swobodnie, dobrze, jak w domu. Możliwe, że jednym z powodów jest fakt, że mieszkamy w stolicy państwa. Myślę, że każda stolica w każdym kraju jest trochę jak samotna wyspa, ludzie są tacy sami, mówią tym samym językiem, a jednak zasady panują tu trochę inne. Ludzie są jakby bardziej swobodni i nowocześni. Stolice krajów, które znam zawsze są trochę jak oddzielne państwa.

Podobnie jak ludzie z całej Polski przyjeżdżają do Warszawy na studia czy do pracy tak samo mieszkańcy małych miast Indii wyruszają do Delhi po lepszą przyszłość (ale ponieważ kraj jest gigantyczny, ludzie południa wyruszają do Mumbaju). Podobnie jak w Warszawie, ludzie w Delhi czują się na początku zagubieni i przytłoczeni ogromem miasta, tłok…

Moja indyjska teściowa / My indian mother-in-law

Moja nowa rodzina składa się (poza Mężem) z Mamy, Taty, Brata i psa. Mieszkanie z nimi jest dla mnie zupełnie nowym doświadczeniem. Codziennie uczymy się siebie nawzajem i póki co całkiem nieźle nam idzie. Oczywiście najwięcej czasu spędzam z Mamą Abhiego i porównuję wszystkie stereotypy na temat hinduskiej teściowej znalezione w Internecie do tego co mam w rzeczywistości. Stereotypy o hinduskiej teściowej nie różnią się właściwie niczym od tych o polskiej teściowej. Obie przedstawiane są jak co najmniej nieludzkie potwory. Obie to niemal najgorszy rodzaj człowieka. Wystarczy poczytać kawały. Albo inne blogi.

Moja Teściowa dużo się śmieje. Robi najlepszą masala chai na świecie (nasz codzienny rytuał to kubek herbaty o 19:00 i "niestety" jakieś ciastko też ;) ). Gotuje tak, że już nigdy nie będę szczupła (i w przeciwieństwie od tego co zdarzało mi się czytać, nie ukrywa skrzętnie swoich przepisów - od pierwszego dnia pokazuje jak przygotowywać potrawy i odpowiada na każde mo…