Skip to main content

Film o kobietach : "PINK" / A movie about women : "PINK"

Jeśli myślicie, że Bollywood to tylko taniec i śpiew - jesteście w błędzie. Kino indyjskie jest tak różnorodne, jak różnorodna jest indyjska kultura. Hindusi poza kolorowymi obrazami o miłości potrafią zrobić dobry film obyczajowy, który w dodatku porusza ważne kwestie. Taki właśnie jest "Pink" film o kobietach w Indiach.

Jest to historia o trzech młodych dziewczynach mieszkających w Delhi. Są przyjaciółkami, niezależnymi kobietami, które wynajmują razem mieszkanie, w tygodniu pracują, a w weekendy chodzą na imprezy. Ubierają się stosownie do swojego wieku, w dżinsy, sukienki, czasem bluzki z dekoltem, krótkie spodenki. Mają tatuaże i modne fryzury. Nic nadzwyczajnego, powiecie. To życie milionów kobiet w Europie, dodacie. Jasne, jednak wciąż nie w Indiach.

Bohaterki filmu idą na imprezę, podczas której dobrze się bawią. W standardzie młodych ludzi - muzyka, piwo. Bez żadnych wybryków. Jednak impreza nie kończy się dobrze. Dziewczyny są molestowane przez swoich kolegów. Jedna z nich, w ramach samoobrony uderza napastnika butelką w głowę. Tak zaczyna się ta historia. Zszokowane przyjaciółki wracają do domu, a "ofiara" ląduje w szpitalu z pękniętym łukiem brwiowym. Jak się okazuje jest to wystarczający powód do okropnej zemsty. Nagabywanie, znęcanie psychiczne, utrudnianie życia na każdym kroku, aż w końcu jedna z dziewczyn trafia do więzienia oskarżona o usiłowanie morderstwa i prostytucję. Druga połowa filmu toczy się na sali sądowej.

I ta właśnie rozprawa pokazuje jak wygląda życie wielu dziewcząt w Indiach. Film jest z 2016 roku, zatem bardzo aktualny. Kobiety w Indiach zmagają się z wieloma zakazami, nakazami i regułami. Mężczyznom wolno niemal wszystko i nikt nie zwróci im uwagi. Bohaterki filmu zostają ukazane jako panny lekkich obyczajów. Dlaczego? Ponieważ nie mieszkają z rodzicami. Ponieważ chodzą na imprezy. Ponieważ uśmiechają się do mężczyzn. Ponieważ zakładają spódnice pokazujące ich nogi. Czy naprawdę jest to powód by oskarżyć kobietę o prostytucję? Czy jeśli kobieta w czasie rozmowy uśmiechnie się do mężczyzny lub dotknie jego ramienia, oznacza to, że zaprasza go do łóżka? Czy jeżeli kobieta chce być samodzielna i potrafi sama się utrzymać to znaczy, że na pewno zarabia jako prostytutka? Czy taki sposób myślenia nie zanikł jakieś 100 lat temu? Nie. Dlaczego? Ponieważ, jak wspomniałam wcześniej, kobiety w Indiach muszą przestrzegać wielu zakazów i nakazów, jeśli w jakikolwiek sposób się z nich wyłamują, nie jest to dobrze postrzegane. Wciąż. Natomiast bardzo wielu chłopców wychowywanych jest jak królowie przez co żyją w przeświadczeniu, że wolno im wszystko i nie zostaną za to ukarani. Czas powiedzieć nie.

Puentą filmu jest bardzo proste zdanie "NIE ZNACZY NIE". Kropka. Bez względu na to w jakim kraju żyjemy, każda kobieta ma takie same prawa jak mężczyźni i NIE ZNACZY NIE.

Nie zdradzę Wam zakończenia filmu, bardzo polecam Wam go obejrzeć jeśli tylko będziecie mieli okazję. Dziewczyny, to ważne byście walczyły o swoje prawa! Niczym nie różnicie się od mężczyzn, Wy również możecie oddychać pełną piersią, korzystać z młodości i cieszyć się z życia. Jeśli Wy nie powiecie NIE, to nic nigdy się nie zmieni.

"Pink" to dobry film.  A jeśli kobieta mówi nie, to znaczy nie. Nieważne jak jest ubrana i w jakim kraju żyje. NIE ZNACZY NIE!


If you think that Bollywood is only about dance and loud songs then you are wrong. Very wrong!. Indian movies are different like their different culture, Indians, besides colorful pictures about love can make very good movies, which touch very important topics. And that's how "Pink": A movie about women in India.

This is a story about three young girls living in Delhi. They are friends, independent women who rent a flat together, work in the week and party over the weekends. They wear western clothes. Jeans, dresses, blouses with a neckline, short pants. They have tattoos and trendy hairstyles. Nothing special, you will say. It's life of a billion women in Europe, you add. Yes, of course. But it's India.

Heroines in the movie are going for a party, where they have a lot of fun. Young people ideal way- beer, music, nothing unusual. But thats not all that happens in this party. Girls are harassed by their colleagues so one of girls hits the boy with a bottle on the head. That's how this story begins. Shocked girls coming back home and "victim" lands in the hospital with a cracked forehead. It's a big enough reason to take such an awful revange. Solicitation, mental abuse, obstruction of life at every turn, until one of the girls goes to jail and gets charged with attempted murder and prostitution. The second half of the film takes place in the courtroom.

And this dissertation shows how the lives of many girls in India look. It's a fresh movie, from 2016, so very on time. Women in India are struggling with a number of prohibitions, orders and rules. Men are allowed almost everything and nobody will pay attention to them. The heroine of the film is shown as Miss loose morals. Why? Because they do not live with their parents. Because they are going for parties. Because they smile at men. Because they are wearing skirts showing their legs. Is it really a reason to accuse woman of prostitution? Is when a woman smiles while talking to a man or touches his arm, it means that she invited him to bed? Whether, if a woman wants to be independent and able to sustain itself it means that certainly has the money from prostitution? Is this the way of thinking which was lost a 100 years ago? No. Why? Because, as I mentioned earlier, women in India must comply with a number of do’s and don'ts, if in any way they are breaking rules, it is not well seen. Still. In contrast, many boys are raised as the kings who live in the conviction that they can do everything they want, and will not be punished for that. It's time to say no.

The point of the film is a very simple phrase "NO MEANS NO" Period. No matter what country we live in, every woman has the same rights as men and NO MEANS NO.

I will not tell you the end of the movie, I highly recommend you to watch it if you have the opportunity. Girls, it's important to fight for our rights. You are not different from men, you also can breathe freely, use the youth and enjoy life. If you do not say NO, it will never change.

"Pink" is a good movie. And if a woman says no, it means no. No matter how she is dressed and in whichever country she belongs to. NO MEANS NO!

Comments

Popular posts from this blog

HUSBAND & WIFE / MĄŻ & ŻONA

Our dreams came true. After months living on Skype, living 6000 kilometres away from each other, 10th December 2016 we got married and we are probably the most happiest couple on the planet. <3

We love each other more and more every day, and our wedding was the best day in our life. Now we can start our new life adventure and can't wait for that! Stay tuned!

Mr & Mrs M.



Nasze marzenia się spełniły. Po miesiącach życia na Skype, życia z 6000 kilometrów pomiędzy nami, 10 grudnia 2016 wzięliśmy ślub i jesteśmy prawdopodobnie najszczęśliwszą parą na świecie! <3

Z dnia na dzień nasza miłość jest coraz większa, a nasz ślub był najwspanialszym dniem w naszym życiu. Teraz możemy zacząć zupełnie nową, wspólną przygodę i iść przez życie razem, mocno trzymając się za ręce. Już nie możemy się doczekać! Zostańcie z nami!

Pan i Pani M.

Polska vs. Indie / Poland vs. India

Tak, Indie to niesamowity kraj. Jest jak inna planeta, nigdzie nie znajdziecie drugiego takiego miejsca. Czasami czuję się tutaj jak kosmita, tak bardzo wszystko w tym kraju jest inne od tego co znam, od miejsca w którym się urodziłam i wychowałam. A jednak czuję się w Indiach swobodnie, dobrze, jak w domu. Możliwe, że jednym z powodów jest fakt, że mieszkamy w stolicy państwa. Myślę, że każda stolica w każdym kraju jest trochę jak samotna wyspa, ludzie są tacy sami, mówią tym samym językiem, a jednak zasady panują tu trochę inne. Ludzie są jakby bardziej swobodni i nowocześni. Stolice krajów, które znam zawsze są trochę jak oddzielne państwa.

Podobnie jak ludzie z całej Polski przyjeżdżają do Warszawy na studia czy do pracy tak samo mieszkańcy małych miast Indii wyruszają do Delhi po lepszą przyszłość (ale ponieważ kraj jest gigantyczny, ludzie południa wyruszają do Mumbaju). Podobnie jak w Warszawie, ludzie w Delhi czują się na początku zagubieni i przytłoczeni ogromem miasta, tłok…

Moja indyjska teściowa / My indian mother-in-law

Moja nowa rodzina składa się (poza Mężem) z Mamy, Taty, Brata i psa. Mieszkanie z nimi jest dla mnie zupełnie nowym doświadczeniem. Codziennie uczymy się siebie nawzajem i póki co całkiem nieźle nam idzie. Oczywiście najwięcej czasu spędzam z Mamą Abhiego i porównuję wszystkie stereotypy na temat hinduskiej teściowej znalezione w Internecie do tego co mam w rzeczywistości. Stereotypy o hinduskiej teściowej nie różnią się właściwie niczym od tych o polskiej teściowej. Obie przedstawiane są jak co najmniej nieludzkie potwory. Obie to niemal najgorszy rodzaj człowieka. Wystarczy poczytać kawały. Albo inne blogi.

Moja Teściowa dużo się śmieje. Robi najlepszą masala chai na świecie (nasz codzienny rytuał to kubek herbaty o 19:00 i "niestety" jakieś ciastko też ;) ). Gotuje tak, że już nigdy nie będę szczupła (i w przeciwieństwie od tego co zdarzało mi się czytać, nie ukrywa skrzętnie swoich przepisów - od pierwszego dnia pokazuje jak przygotowywać potrawy i odpowiada na każde mo…