Skip to main content

Posts

Showing posts from 2017

Post o umieraniu / Post about dying

Świetlicki śpiewał kiedyś o miejscu, do którego przychodzą umierać koty. Cóż...

Mieszkanie w domu, a nie w bloku, ma wiele zalet. Chociażby własny kawałek ogrodu, sporo przestrzeni, taras. Bardzo to sobie cenię, zwłaszcza po niemal 10 latach mieszkania w bloku. Tęskniłam za tym, że mogę zjeść śniadanie na tarasie, wypić kawę na trawie czy mieć posadzone w ogrodzie maliny i wiśnie.

Jednak dom ma również swoje wady. Żeby mieć ciepłą wodę czy grzejniki, trzeba napalić w piecu. Latem trzeba kosić trawę, a zimą odśnieżać chodnik. Czynności, których bardzo nie lubię. Wolałabym chyba zmywać naczynia do końca życia..

Jak się okazuje , to nie wszystko. 

Kilka tygodni temu, w pełni lata, pewnej niedzieli, kiedy wyszłam na chwilę do sklepu odkryłam, że na moim chodniku siedzi szczur wielki jak pół mojego ramienia. Przeraziłam się i uciekłam do domu. (Później się trochę śmiałam, bo moja mama panicznie boi się gryzoni i gdyby była akurat w domu...). Niemniej sama śmiałam się i klęłam na czym świat…

Joga oczu - ćwiczenie / Eye yoga - exercise

Zdrowo się odżywiasz, codziennie ćwiczysz i medytujesz. Dbasz o swoje ciało i duszę. Chcesz mieć zgrabną sylwetkę i dobre wyniki badań. Świetnie. Jednak w całym tym pędzie o lepszych nas często zapominamy o swoich oczach. One też potrzebują, żeby o nie zadbać.

Spędzamy długie godziny przed monitorem komputera. Najpierw w pracy, później przeglądając social media lub czytając artykuły. Poziom zanieczyszczenia powietrza rośnie z dnia na dzień. To wszystko nie sprzyja naszym oczom, które coraz szybciej się męczą, z czasem potrzebują okularów i sztucznego nawilżania.

Jeśli pracujesz przed komputerem wiele godzin, krople do oczu na pewno Ci nie zaszkodzą, ale możesz zadbać o swoje oczy lepiej. Tak jak podchodzisz do swojego ciała z miłością i wrażliwością, zrób to również ze swoimi oczami. Poza przerwami od komputera w pracy (powinno to być co najmniej 5 minut po każdej godzinie według przepisów BHP) poświęć kilka minut dziennie na jogę oczu. Nie przewidziałeś się! Takie ćwiczenie istnieje …

Dlaczego jesteś rasistą? / Why are you a racist?

Ostatnio zapytana o mój reportaż o Indiach w lokalnej gazecie, zaczęłam opowiadać o moim życiu w New Delhi. Jedna pani miała niespecjalną minę. Nie znam jej, więc może to być kwestia jej osobowiści, ale przez myśl przeszedł mi rasizm.

Zaczęłam się zastanawiać czym właściwie jest rasizm i dlaczego istnieje. Doszłam do wniosku, że zupełnie tego nie rozumiem. Nie dlatego, że mój mąż ma inny kolor skóry niż ja. Nie rozumiem rasizmu, bo nie ma on dla mnie najmniejszego sensu!

Czym poza skórą się różnimy? Wszyscy mamy ręce, nogi, oczy, uszy, mózgi, które sterują naszym ciałem, serca, które pompują krew. Dlaczego ktoś daje sobie prawo, żeby obrażać drugą osobę na podstawie czyjegoś koloru skóry. Czegoś nie tylko normalnego, ale również jakże pięknego!

Nie rozumiem dlaczego bywa, że ludzie w Delhi patrzą na mnie jak na kosmitkę. Zwłaszcza, że jest to miasto turystyczne i byłam jedną z wielu milionów białych kobiet odwiedzających ten kraj. W Polsce nie mieliśmy jakichś specjalnych incydentów w…

LDR: Geselle and JJ / Związek na odległość: Geselle i JJ.

Love doesn't look at age. And distance it can be the second end of the world or sometimes only an hour and a half way away can cause a problem. Meet Geselle and JJ who are living close to each other but feel like it's thousand kilometers.

If you also want to share your ldr love on our blog, please send us your story and a picture on e-mail: polindidiaries@gmail.com

***
I'm Geselle, and my bf's name is JJ. We met on Omegle over 5 years ago. And as we got to know each other more we became best friends shortly after. We were on and off for a few years because of the distance.

He lives in Angleton, Tx. And I live in La Porte, Tx. It's an hour and 30 mins away. But since we were still in high school we didn't have a way of seeing each other since he didn't have a car and neither did I, and we didn't know how to drive.

And there were other complications too, about how we would go to see each other. So it wasn't until March 15, 2016 where we were both determ…

Recenzja książki : Delhi. Stolica ze złota i snu. - Rana Dasgupta / Book review : Capital. A portrait of Delhi in the Twenty-First Century.

Recenzję możecie przeczytać również na portalu szortal.com

Mieszkałam w Delhi od listopada 2016 i przez ten czas to miasto nieraz dało mi w kość. Mieszkanie tutaj to nieustająca sinusoida. Od zachwytu po płacz rozpaczy. Czasem budzisz się i widzisz za oknem cudowne słońce i kwitnące drzewo mango tuż na wyciągnięcie ręki, a już za chwilę wchodzisz w krowią kupę albo goni cię wredny, bezpański pies. I tak każdego dnia.

W lipcu 2017 niespodziewanie wróciłam do Polski i pierwsze co zrobiłam to zabrałam się za czytanie książki Rany Dasgupty. Już pierwszych kilkanaście stron pokreśliłam ołówkiem tak bardzo, że trudno cokolwiek z tego zrozumieć.  Okazuje się, że mam wiele podobnych spostrzeżeń na temat stolicy Indii co autor, który w tym roku otrzymał za swoje dzieło Nagrodę im. Ryszarda Kapuścińskiego. Zasłużoną.

Jednak "Delhi. Stolica ze złota i snu" to nie jest opowieść jedynie o tym mieście. Znajdziecie w niej wiele faktów i ciekawostek historycznych dotyczących całego kraju, c…

Top 5 filmów Bollywood. Przegląd bardzo subiektywny / Top 5 Bollywood movies. Very subjective review

Bollywood oglądam od dawna, ale przez długi czas byłam skupiona na romantycznych historiach z tańcem i śpiewem w tle. Dopiero po kilku latach, na festiwalu filmowym (Kuchnia + Film Food Fest), na który wybrałam się z kumpelą, odkryłam, że Hindusi robią również piękne filmy obyczajowe. Często bardziej do płaczu, niż do śmiechu.
Przedstawiam Wam, krótką listę moich ulubionych filmów.

***
I watch Bollywood movies from a really long time, but for a long time I was focussed only on romatic stories with dance and songs in background. After years, when I went to the movie festival with friend, I discovered that Indians make amazing moral movies. Often more to cry not to laugh. I want to share with you a short list of my very favourite movies.
***
1) Czasem słońce, czasem deszcz. / Kabhi Khushi Kabhie Gham
Totalny klasyk. Shah Rukh Khan, Kajol, Amitab Bachchan, dużo śpiewu, tańca i kolorów. Pierwszy film Bollywood jaki obejrzałam. Niekwestionowany hit w Indiach, uwielbiany do tej pory, tyle lat…

Co mnie inspiruje / What's inspires me

Ostatnio pracowałam z domu i mogłam dopasować godziny pracy do mojego widzimisię. Od ponad miesiąca mieszkam również sama w dużym domu i to sprawiło, że wypracowałam sobie zupełnie nowy rytm dnia, który bardzo mi się podoba. 

Po przebudzeniu staram się nie zrywać z łóżka natychmiast do obowiązków. Jeśli muszę gdzieś rano iść, nastawiam budzik 10 minut wcześniej, żeby móc jeszcze się trochę porozciągać, poleżeć, porozmyślać. A od jakiegoś czasu słucham mantr.

Mam bardzo duży problem ze skupieniem się, moją głowę zalewa potok słów, myśli i obrazów. Mój mózg pracuje 24 godziny na dobę i czasami to bywa bardzo męczące. Dlatego poranki są moje i mantry mi w tym pomagają. Na początku w ogóle nie docierało do mnie to czego słucham, bo zaraz po przebudzeniu zaczynałam myśleć o milionach spraw, ale teraz chociaż przez chwilę jestem tylko ja i muzyka. I pustka. To bardzo odświeżające. Moje ulubione mantry:
Później piję ciepłą wodę z cytryną i lubię wyjść chociaż na chwilę na taras, a jeszcze lep…

Przepis na tofu po indyjsku / Recipe for Indian style tofu

Tęsknię za indyjską kuchnią tak, że czasami aż mnie skręca. To, że zostałam w Polsce nie było wcześniej planowane, więc nie zabrałam ze sobą z Delhi moich ulubionych produktów (np. przypraw, pasty imbirowo-czosnkowej czy mąki do placków roti). Jednak jak wiadomo potrzeba matką wynalazku i nawet w spartańskich warunkach można zrobić coś z niczego. Tak właśnie, z pomocą mojego męża, powstało to danie. Jak zwykle proste i szybkie w przygotowaniu, bo chociaż ja naprawdę lubię gotować, to jednocześnie nie lubię spędzać w kuchni zbyt dużo czasu ;)

Składniki:
- 200 gram tofu (jeśli macie panner oczywiście będzie jeszcze smaczniej) - pokrojone w sporą kostkę
- 2 średnie cebule - drobno posiekane
- 3 średnie pomidory - zblendowane
- 3 ząbki czosnku i 2 cm świeżego imbiru zblendowane (chyba, że macie pastę imbirowo-czosnkową, wtedy problem z głowy).
- 1/4 szklanki śmietanki lub maślanki
- przyprawy : ziarna kuminu, sól, kurkuma, kolendra, chilli


Na rozgrzany olej wrzuć kilka ziaren kuminu, a po…

Klub książki : Nadwiślańskie serca – Katarzyna Archimowicz / Book club : Nadwiślańskie serca – Katarzyna Archimowicz

O Kazimierzu Dolnym pisałam kilka tygodni temu i możecie przeczytać post TUTAJ. Dzisiaj obiecana recenzja, która wczoraj pojawiła się na portalu internetowym szortal.com.

***
Lato. Kilka miesięcy, kiedy zazwyczaj mamy więcej czasu na nadrobienie czytelniczych zaległości lub po prostu chcemy zrelaksować się przy lekturze podczas urlopu czy w słoneczny, ciepły weekend. Zresztą, te deszczowe też idealnie nadają się na czytanie. Najlepiej czegoś lekkiego. O miłości.

Z tą właśnie myślą wybrałam do przeczytania książkę „Nadwiślańskie serca” Katarzyny Archimowicz. Miłość i moje ulubione miejsce na ziemi. Byłam podekscytowana, gdyż jest to pozycja opublikowana przez Wydawnictwo Czarne – znane z wyśmienitych reportaży. No cóż. Najwidoczniej postanowiło sprzedać nam nowy rodzaj środków nasennych. Nie pamiętam, kiedy ostatni raz tak nudziłam się podczas lektury.

Głównymi bohaterami książki są dwie osoby. Marta, to – według opisu młoda, przebojowa, pewna siebie dziewczyna, która przeprowadza się…

Drzwi / The door

Należę do gatunku tchórzowatych. Potrafi mnie przerazić każde skrzypnięcie podłogi, albo wrzask kotów nocą. W zeszłym roku po przeczytaniu książki o nawiedzonym domu nie mogłam spać chyba z tydzień. Kiedy nagle zostałam sama w moim dużym, rodzinnym domu codziennie robię obchód i sprawdzam czy drzwi są pozamykane. Na wypadek seryjnego mordercy, oczywiście.

Wyobraźcie sobie jak bardzo podskoczyło mi ciśnienie kiedy któregoś dnia wróciłam do domu we wspaniałym nastroju (tego dnia lekarz zdjął mi szwy po wyrwanym zębie mądrości) a zastałam tam otwarte drzwi do garażu (te od strony domu - wewnętrzne, nie zewnętrzne).

Straciłam wszelką zdolność do racjonalnego myślenia. Serce miałam w gardle i zrobiłam się cała czerwona. Nie byłam pewna czy wzywać karetkę dla siebie czy policję dla potencjalnego przestępcy. Otóż nic z tego. Lęk przed zrobieniem z siebie idiotki, bądź zapłaceniem kary za nieuzasadnione wezwanie okazał się być silniejszy.

Pozostało mi jedno. Wyciągnęłam z szuflady największy…

Jak przetrwać związek na odległość i nie zwariować? / How to manage long distance relationship and don't get crazy?

Nieważne czy jesteście małżeństwem, narzeczeństwem czy po prostu parą. Nieważne czy mieliście szansę ze sobą mieszkać czy jeszcze nigdy nie spotkaliście się na żywo. Ważne jest to, że się kochacie i chcecie być razem. Każda miłość jest ważna i piękna. To, że jeszcze nigdy w życiu się nie dotknęliście i rozmawiacie tylko przez komunikatory internetowe nie oznacza, że jesteście gorsi czy mniej wartościowi.

Zdarzyło Wam się kiedyś, że ktoś Was wyśmiał? Powiedział coś w stylu : jak możesz być pewna/pewien jego/jej miłości skoro tak naprawdę nigdy się nie widzieliście! Może on chrapie lub ona jest bałaganiarą i nie będziecie tego w stanie zaakceptować? Po co inwestować czas w taki związek?

Przyznajcie się. Pewnie nie raz słyszeliście coś podobnego?

Otóż jest sens i warto. Życie na odległość nie trwa przecież wiecznie i kiedyś kończy się wymarzonym happy endem. Wystarczy spełnić dwa warunki : trzeba kochać bezgranicznie i ufać. To jest klucz do tego, żeby wytrwać dłużące się tygodnie w rozł…

Moje miasto / My town

Widocznie musiałam wyjechać kilka tysięcy kilometrów stąd, żeby docenić to co mam pod nosem.

A okazuje się, że moje miasto ma mi wiele do zaoferowania i każdego dnia odkrywam je na nowo. Na starym rowerze, który dziesięć lat cierpliwie czekał na mnie w piwnicy i został odkryty tego lata przez mojego męża.

Kiedy nie mieszka się w metropolii, a średniej wielkości mieście, w dodatku na wschodzie Polski, czyli trochę biedniejszym regionie, wszystko tutaj wydaje się nudne. Wielu młodych ludzi odlicza dni by się stąd wyrwać zaraz po maturze. Sama też tak zrobiłam.

Spędziłam 9 lat w Warszawie i 7 miesięcy w New Delhi i oto wróciłam do mojego rodzinnego miasta i tutaj czekam na mojego ukochanego męża. Pracuję z domu i sama reguluję sobie czas pracy, więc mam czas na rowerowe wycieczki.

Cisza, ogromne połacie zieleni, piękne widoki i świeże powietrze są "lekkim" szokiem po brudzie, tłoku i hałasie Delhi. Zwłaszcza, że za oknem od rana do wieczora śpiewają mi ptaki kryjące się między …

Indyjskie przepisy, część 1 / Indian recipes, part 1

Kuchnia indyjska jest zdecydowanie moją ulubioną. Pełna smaków, aromatów, przypraw. Nigdy się nie nudzi, a jej zaletą jest to, że proste danie można przygotować z czegokolwiek, chociażby łodyg kalafiora. I jest naprawdę pysznie! Dzisiaj postanowiłam zebrać dla Was w jedno miejsce wszystkie, opublikowane dotąd, przepisy. Smacznego!

*** Indian cuisine is definitely my favourite. Full of flavours, aromas, spices. It's never boring and the best part is that you can cook dishes with everything! Cauliflower for example. And it's really tasty! Today I decided to write, for you, all the recipes, we published up until now. Bon appetite!
*** Przepis na kalafiorową paranthę Martiana / Martian's gobi parantha recipe Kotlety ziemniaczane z sago / Potato chops with sago Prosty przepis na indyjską herbatę / Simple recipe for masala chai Paneer z zielonym groszkiem / Matar paneer Egg Curry Łodygi Kalafiora / Gobhi ke danthal Okra po indyjsku. / Indian style Okra. Zielone, niedojrzałe mango. / Raw …

Tatuaże z henny / Henna tattoos

Pamiętam pierwszy raz kiedy namalowano mi henną wzór na mojej dłoni. To był maj, Karol Bagh, i właśnie kończyłam swoją pierwszą w życiu podróż do Indii. Wtedy jednak nie wiedziałam jeszcze, że nie jest to tylko atrakcja dla turystów.

Mehndi najbardziej kojarzone jest z Indiami i Pakistanem, ale od jakiegoś czasu jest tak popularne, że kobiety z całego świata nanoszą sobie malunki z henny na ciało. W Indiach stosuje się je na co dzień dla ozdoby ale również przy świętach i większych okazjach. Najbardziej popularny jest ślub - chyba każda indyjska panna młoda ma naniesione tatuaże na dłoniach i stopach. Najczęściej stosowane są wzory kwiatowe ale co zdolniejsi artyści nanoszą na ciało chociażby wizerunki Bogów. Tak naprawdę każda okazja jest dobra, żeby ozdobić się mehndi - Diwali, Karva Chauth , Holi, celebrowanie ciąży czy imieniny cioci.

W Delhi (i zapewne całych Indiach) rożki z henną możecie kupić niemal na każdym rogu. Znajdziecie je w kolorze czerwonym (maroon), pomarańczowym, cz…

Prawdziwy celebryta / Real celebrity

Shah Rukh Khana nie muszę chyba za bardzo przedstawiać. Zna go pewnie wielu z Was, nawet ci, którzy nie interesują się kinem Bollywood. Wszystko za sprawą filmu "Czasem słońce, czasem deszcz", który swego czasu był w naszym kraju bardzo popularny. Sama widziałam go chyba z dziesięć razy, przyznam bez bicia, że obejrzałam niemal wszystkie filmy z SRK, a jakieś 10 lat temu nawet się trochę w nim podkochiwałam. Kilka miesięcy temu zrecenzowałam jego biografię, którą możecie przeczytać tutaj: Król Bollywoodu.

Po tym wszystkim czego nasłuchałam się o tym sławnym bollywoodzkim aktorze myślałam, że w Indiach będzie wyskakiwał z lodówki i zza każdego rogu, a ulice będą oblepione jego podobiznami. (Kto wie, może tak jest w Mombaju, centrum przemysłu filmowego, gdzie SRK mieszka, a ludzie koczują pod jego domem w nadziei, że go zobaczą. Aktor wychodzi na balkon każdego poranka, żeby do nich pomachać. Serio.)

Tymczasem nie widziałam Shah Rukh Khana chyba na  zadnym bilbordzie w Delhi, …