Skip to main content

Moja indyjska teściowa / My indian mother-in-law

Moja nowa rodzina składa się (poza Mężem) z Mamy, Taty, Brata i psa. Mieszkanie z nimi jest dla mnie zupełnie nowym doświadczeniem. Codziennie uczymy się siebie nawzajem i póki co całkiem nieźle nam idzie. Oczywiście najwięcej czasu spędzam z Mamą Abhiego i porównuję wszystkie stereotypy na temat hinduskiej teściowej znalezione w Internecie do tego co mam w rzeczywistości. Stereotypy o hinduskiej teściowej nie różnią się właściwie niczym od tych o polskiej teściowej. Obie przedstawiane są jak co najmniej nieludzkie potwory. Obie to niemal najgorszy rodzaj człowieka. Wystarczy poczytać kawały. Albo inne blogi.

Moja Teściowa dużo się śmieje. Robi najlepszą masala chai na świecie (nasz codzienny rytuał to kubek herbaty o 19:00 i "niestety" jakieś ciastko też ;) ). Gotuje tak, że już nigdy nie będę szczupła (i w przeciwieństwie od tego co zdarzało mi się czytać, nie ukrywa skrzętnie swoich przepisów - od pierwszego dnia pokazuje jak przygotowywać potrawy i odpowiada na każde moje głupie pytanie). Kiedy mówi to krzyczy, więc nigdy nie wiem w jakim jest nastroju, ale chyba w dobrym. Moja Teściowa mówi świetnie po angielsku (jak każdy u nas w domu) dlatego tak łatwo jest nam się porozumieć. Uważa też, że jestem za chuda i niedługo zniknę bo za mało jem. Zabiera mnie na długie spacery i je ze mną golgappas. Albo aloo tikki. Albo jalebi. Moja Teściowa (w przeciwieństwie do mojego kochanego Narzeczonego) wysyła mnie wszędzie samą. Po chleb, po mleko, z chapati dla krów czy na spacer z psem. Mówi mi też, żebym nie piła wody od razu po posiłku, bo od tego rośnie brzuch. Żebym nie kąpała się od razu po posiłku, bo od tego rośnie brzuch. Ta kobieta wie wszystko o jedzeniu. Co ma dobry wpływ na trawienie, oczy, skórę, odchudzanie, kolana, gardło, krew i dobre samopoczucie (ciastka). Ta kobieta ma wbudowane ze trzy akumulatory, cały czas coś robi. I od pierwszego dnia nazywa mnie swoją córką.

To dopiero początek mojej indyjskiej drogi, ale dużo łatwiej jest się uczyć i przystosowywać z osobą, z którą można spędzić dobrze czas. Kiedy Abhi jest w pracy, wiem że nie muszę odkrywać mojego nowego świata sama, mogę zaufać komuś doświadczonemu, kto chętnie przekazuje mi swoją wiedzę. Kto zjada przygotowywane przeze mnie śniadania, przygotowuje pyszne kolacje, zabiera mnie do krawca, stara się bym czuła się tutaj jak w swoim domu i pokazuje mi zdjęcia ze swojego ślubu. Dobry kontakt z Teściową jest ważny w każdym kraju, nie tylko w Indiach. Dzięki temu, że moja Teściowa nie jest taka jak z kawałów jest mi łatwiej oswajać rzeczywistość.

(Irrakuri)





My new family consists of (beyond my Husband) Mum, Dad, Brother and Dog. Living with them for me is a totally new experience. Every day we learn new things from each other and I think, we are doing a good job here. Of course, I'm spending the most time with Abhi's Mother and comparing all stereotypes about indian mother-in law I ever read over the Internet with this what I have at home. Stereotypes about indian mother-in-law are actually exactly the same like about polish mother-in-law. Both are like inhuman monsters. Both are like the worst kind of person. You can read a lot of jokes about it. Or other blogs.

My Mother-in-law laughs a lot. Makes the best masala chai in the world (and its our every day ritual - mug of masala chai and "unfortunately" some cookies too ;) ). She cooks so good that I probably will not be thin any more again (and opposite to what i read that she not hiding her recipees from me - since the very first day she shares and shows me how to make all dishes and answer  my every stupid question). When she talks she talks loudly so I never know in what mood she is but I'm guessing that its good. My Mother-in-law talks to me in english very well (like everybody at home) so that's why its so easy to communicate for us. She also thinks that I'm too skiny and soon will disapear because I eat too less. She takes me for long walks and eats golgappas with me, Or aloo tikki. Or jalebi.

My Mother-in-law (opposite to my beloved Fiance) sends me everywhere alone. For bread, milk, with chapatis for cows or with Caesar (the Dog) to take him outside. She also has a bilion advises. Telling me not to drink water after my meal because stomach grows because of this. She tells me to not take shower 30 minutes after meal because stomach can grow because of this. This woman knows everything about food. What is good for digestion, eyes, skin, slimming, knees, throat, blood and good mood (cookies). This woman has three batteries inside her. She is doing something or the other almost all the time. And calls me her daughter since the very first day.

Its the beginning of my indian adventure, but its so much easier to adjust and learn with the  person I can spend good time with. When Abhi is at work I know I don't have to discover my new world alone. I can trust somebody more experienced, who wants to teach me. Who eats breakfast I'm making and making delicious dinners, taking me to the tailor, trying to make my time here easier and showing me pictures from her wedding (wow!). Good contact with Mother-in-law is important in EVERY COUNTRY, NOT ONLY IN INDIA. Because of that my Mother-in-law is not like one from the jokes, its easier for me to adjust with the totally new reality.

Comments

  1. I am quite confused now guys....first of all Abhi is not your Fiance....he is your HUSBAND AND GET USE TO IT !!😊
    Secondly, what do you think about posting some specialities of "mommy"? I believe recipes by themselves could be difficult because of lack of products....however ppl like me,food lovers, can be a bit more jealous.... kkkk....and I Like to be jealous:) especially when I see you are just fine there. Love you a lot.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Aaaaaa, I know! I wrote this post before our wedding :D Fixed it already, thank you for reading carefully sweety :*:*:*:*
      We have so many ideas for new topics that I don't know when we will find time to do all this, but mommy's recipes you will find them soon 100%.
      Thank you for everything, you are the best JOT on the planet!
      Love youuuuuu :*

      Delete
  2. Fajna teściowa, niech Wam się dalej tak dobrze układa :) a stereotypy są słabe, wszystko zależy od tego jaki człowiek ma charakter. Ja na swoją (polską) teściową też nie mogę narzekać, no ale widzę ją parę razy w roku :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Super to określiłeś Robert,
      dokładnie to zależy od charakteru człowieka i tak od zawsze uważam, jednak przez stereotypy ludzie często bardzo mi współczują, a ja nie wiem dlaczego :D

      Delete

Post a Comment

Popular posts from this blog

HUSBAND & WIFE / MĄŻ & ŻONA

Our dreams came true. After months living on Skype, living 6000 kilometres away from each other, 10th December 2016 we got married and we are probably the most happiest couple on the planet. <3

We love each other more and more every day, and our wedding was the best day in our life. Now we can start our new life adventure and can't wait for that! Stay tuned!

Mr & Mrs M.



Nasze marzenia się spełniły. Po miesiącach życia na Skype, życia z 6000 kilometrów pomiędzy nami, 10 grudnia 2016 wzięliśmy ślub i jesteśmy prawdopodobnie najszczęśliwszą parą na świecie! <3

Z dnia na dzień nasza miłość jest coraz większa, a nasz ślub był najwspanialszym dniem w naszym życiu. Teraz możemy zacząć zupełnie nową, wspólną przygodę i iść przez życie razem, mocno trzymając się za ręce. Już nie możemy się doczekać! Zostańcie z nami!

Pan i Pani M.

Polska vs. Indie / Poland vs. India

Tak, Indie to niesamowity kraj. Jest jak inna planeta, nigdzie nie znajdziecie drugiego takiego miejsca. Czasami czuję się tutaj jak kosmita, tak bardzo wszystko w tym kraju jest inne od tego co znam, od miejsca w którym się urodziłam i wychowałam. A jednak czuję się w Indiach swobodnie, dobrze, jak w domu. Możliwe, że jednym z powodów jest fakt, że mieszkamy w stolicy państwa. Myślę, że każda stolica w każdym kraju jest trochę jak samotna wyspa, ludzie są tacy sami, mówią tym samym językiem, a jednak zasady panują tu trochę inne. Ludzie są jakby bardziej swobodni i nowocześni. Stolice krajów, które znam zawsze są trochę jak oddzielne państwa.

Podobnie jak ludzie z całej Polski przyjeżdżają do Warszawy na studia czy do pracy tak samo mieszkańcy małych miast Indii wyruszają do Delhi po lepszą przyszłość (ale ponieważ kraj jest gigantyczny, ludzie południa wyruszają do Mumbaju). Podobnie jak w Warszawie, ludzie w Delhi czują się na początku zagubieni i przytłoczeni ogromem miasta, tłok…