Skip to main content

Pod wodą / Under water

Przez ostatnie kilka dni czuję się jak pod wodą. Wszystko widzę niewyraźnie jakby woda zaburzała moją percepcję i sprawiała, że jestem głucha. Jednocześnie jestem jak gąbka, chłonę wszystko z taką intensywnością jakbym za chwilę znów miała zniknąć z tej rzeczywistości.

Abhi zaczął niedawno nową pracę, nie miał więc żadnego urlopu. Oznaczało to, że niemal natychmiast musieliśmy wskoczyć w nową rutynę. Kiedy on idzie do pracy, ja zostaję w domu z jego mamą i uczę się otoczenia. Rozglądam się, pytam, czasem milczę, bo nie wiem co powiedzieć.
Czuję się jak ryba wyrzucona na ląd, bo kiedy patrzę w telewizor nie rozumiem zupełnie nic. Kiedy przychodzi do nas sąsiadka nie mam pojęcia o czym mówi dopóki nie zacznie mówić bezpośrednio do mnie po angielsku. Już chyba cały świat wie jaki jest mój ulubiony przysmak, bo sąsiadka niemal codziennie pyta mnie czy jadłam dzisiaj golgappas. Jestem jak pupilek, którego się ogląda i głaszcze po głowie.

W domu jest też pies, i to niemały. Zwierzę, którego zawsze panicznie się bałam teraz zostało moim towarzyszem. Caesar przychodzi czasem do mnie i nadstawia głowę do głaskania i zastanawiam się co on sobie myśli w tej swojej psiej głowie. Pewnie coś w stylu : o to ta pani która ciągle mnie drapie! Jak mam go nie drapać kiedy patrzy na mnie tymi swoimi mądrymi, dużymi oczami?

Mieszkamy w okolicy, w której jestem chyba jedynym obcokrajowcem, a jednak ludzie nie zwracają na mnie szczególnej uwagi. Zerkną czasem ukradkiem i wracają do swoich spraw. Pierwszego dnia moja Teściowa zabrała mnie na spacer, a później kazała ją prowadzić z powrotem, żeby sprawdzić czy pamiętam drogę. W poniedziałek sama poszłam do świątyni zanieść chapati krowom.
Każdego dnia rano (a właściwie po południu) odprowadzając Abhiego do bramy idę kilka kroków dalej. Poszerzam swoje granice. Może Wam się to wydać śmieszne, ale Indie to nie Europa, panują tutaj trochę inne zasady. Poza tym wszystko tutaj jest dla mnie totalnie nowe. Nie czuję tutaj żadnego zagrożenia, jednak sam fakt, że w hindi znam jedynie kilkanaście słów sprawia, że wolę poruszać się ostrożnie. Jednak sukcesywnie buduję moją niezależność.

I tylko od rana się zastanawiam co zjeść, co ugotować, co zrobić na śniadanie, a jakie polskie dania przyrządzić w przyszłości. I mówię mojej Teściowej o tym, że ja się skupić nie mogę, że ja tylko o jedzeniu, a ona się śmieje i mówi: jesteś teraz w punjabskim domu, to zupełnie naturalne! Skoro tak, to idę sprawdzić co mamy w lodówce.

(Irrakuri)

Książę Caesar czeka na drapanie / Prince Caesar waiting for scratching
Jeśli przyjrzycie się uważnie zobaczycie na skuterze trzy osoby ;) / If you look carefuly you will see three person on the scuter ;)

From the past couple of days I feel like I am under water. I see everything faintly like water impaired my perception and made me deaf. At the same time I'm like a sponge, I soak up everything with so much intensity like in a moment that I would dissapear from this reality again.

Abhi started his new job recenly, so he has no vacation from his work. Its means that we almost immediately had to jump in to new routine. When he is gone to work, I stay at home with his Mum and learn about the surroundings. I look around, asking, sometimes stay quiet because I don't know what to say.

I feel like a fish stranded on dry land, because when I watch tv I don't understand nothing. When the  neighbors visit us I totally don't know what she is talking about before she start talking strictly to me in english. And I think, all world know what my favourite snack is because this auntie almost everyday asking me if I ate golgappas today. Im like a puppy who people watching and a pat on the head.

At home we also have a dog. Not a small one. Animals, I was always  scared like crazy from them but now its my daily company. Caesar comes to me  sometimes  and turns his head to get a caress and I wonder what he is thinking in his doggy mind. Maybe something like : Oh! This is this lady who is scratching me all the time! But how could I not scratch him when he looks at me  with his big, smart eyes?

We are living in neighbourhood when I'm possibly a only one foreginer, but fortunately people don't stare at me too much.They Look sometimes stelathily and go back to their routine. At first day my Mother-in law took me for a walk and after that told me to go back home, when she will go behind to check if I remembered the way. On Monday I went alone to the temple to put some chapati for cows. Every morning (afternoon actually) when I walk Abhi to the gate I walk several steps more. Im widenng my limits. Maybe for you it seems funny, but its not. India is not  Europe, rules here are different. Plus everything here is totaly new for me. I don't feel danger here, but the fact that I know only couple words in hindi  I prefer to behave cautiously. But I gradually building my independence.

And only from the morning I'm thinking what to eat, what to make on breakfast, or what polish dishes cook soon. And I'm telling my mother-in-law that I can't focus about nothing else and she is laughing and telling me : You are in punjabi house now! It's normal! If yes, so I'm going to check what we have in the fridge...

Comments

  1. Wypłyniesz niebawem. Pod wodą na stałe nie ma miejsca dla odważnych :-)
    Jedno drapnięcie ode mnie dla pięknego księcia Cesara,please:-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Caesar dziękuje i prosi o więcej! Nawet zaczyna reagować czasem kiedy go wołam :D Teściowa wysyła mnie po zakupy samą więc chyba nie jest tak źle ;)

      Delete
  2. No to drapek na noc dla Cesara.

    No pewnie, że do przodu ❤️

    ReplyDelete

Post a Comment

Popular posts from this blog

Związek na odległość: Natalia i Abhishek / LDR : Natalia & Abhishek

Niedawno pisaliśmy Wam o tym jak bardzo podziwiamy pary, które miesiącami czy nawet latami żyją w związkach na odległość. To bardzo trudne i wymaga wiele cierpliwości, zaufania i miłości. Jednak takie związki się udają, a często są o wiele silniejsze niż te "zwyczajne". Wyobraźcie sobie jak wspaniały jest moment pierwszego spotkania w cztery oczy, ile emocji, ile radości!

Dzisiaj przedstawiamy Wam Natalię, która opowie Wam o swoim związku na odległość z Abhim. Już niedługo, nareszcie, spotkają się na żywo! Czy miłość nie jest piękna i warta pracy i poświęceń?

Jeśli i Wy chcecie podzielić się na naszym blogu swoją miłością na odległość, wyślijcie nam maila : polindidiaries@gmail.com

*
Lately we wrote how much we admire couples who live in long distance relationships for months or even years! It's very hard and it requires a lot of patience, trust and love. But these relations work and very often are stronger than the "usual". Imagine how wonderful is the moment o…

Polska vs. Indie / Poland vs. India

Tak, Indie to niesamowity kraj. Jest jak inna planeta, nigdzie nie znajdziecie drugiego takiego miejsca. Czasami czuję się tutaj jak kosmita, tak bardzo wszystko w tym kraju jest inne od tego co znam, od miejsca w którym się urodziłam i wychowałam. A jednak czuję się w Indiach swobodnie, dobrze, jak w domu. Możliwe, że jednym z powodów jest fakt, że mieszkamy w stolicy państwa. Myślę, że każda stolica w każdym kraju jest trochę jak samotna wyspa, ludzie są tacy sami, mówią tym samym językiem, a jednak zasady panują tu trochę inne. Ludzie są jakby bardziej swobodni i nowocześni. Stolice krajów, które znam zawsze są trochę jak oddzielne państwa.

Podobnie jak ludzie z całej Polski przyjeżdżają do Warszawy na studia czy do pracy tak samo mieszkańcy małych miast Indii wyruszają do Delhi po lepszą przyszłość (ale ponieważ kraj jest gigantyczny, ludzie południa wyruszają do Mumbaju). Podobnie jak w Warszawie, ludzie w Delhi czują się na początku zagubieni i przytłoczeni ogromem miasta, tłok…

Przepis na : Łodygi Kalafiora / Recipe for Gobhi ke danthal

Kalafior. Bardzo wdzięczne warzywo, które można przygotowywać na wiele sposobów (w Polsce popularny z majonezem lub bułką tartą smażoną na maśle - w Indiach paratha nadziewana kalafiorem lub aloo gobhi czyli dosłownie ziemniaki z kalafiorem). Większość z nas stosuje jedynie różyczki i wyrzuca resztę. Sama też tak robiłam!  Jakiś czas temu słyszałam, że niektórzy wykorzystują liście tego warzywa żeby zrobić zdrowe chipsy albo pesto. Jednak nie spotkałam się do tej pory z gotowaniem kalafiorowych łodyg! W Indiach są bardzo popularne, na tyle, że na targu możecie kupić same łodygi, bez różyczek i liści. Poza tym jest to warzywo bardzo często używane w indyjskiej kuchni zatem uzbieranie odpowiedniej ilości łodyg to kwestia kilku dni. Można wyczarować z nich przepyszne danie, którym chcę się z Wami podzielić. Jestem od niego uzależniona.

Łodygi kalafiora:

- 6-12 łodyg kalafiora (w zależności od grubości) - pokrojone w słupki
- 3-4 średnie cebule - bardzo drobno posiekane
- 1 łyżka pasty imb…