Skip to main content

Dlaczego piszemy bloga? / Why we are writing a blog?

IRRAKURI:

Oboje z Abhim jesteśmy kreatywnymi osobami. Oboje uwielbiamy pisać. Abhi poezję, ja częściej prozę. To pomaga nam uwolnić myśli i zatrzymać wspomnienia. Teraz kiedy jesteśmy razem, chcemy dzielić się naszymi myślami również z innymi ludźmi.

Dlaczego? Bo wiemy, że jest Was dużo, par mieszanych takich jak my, którzy każdego dnia zmagają się z przeciwnościami losu i koszmarem życia na odległość. Bo to nasze wspomnienia, którymi chcemy się dzielić i które zostawimy naszym dzieciom. Bo mamy z tego ogromną radość. Jesteśmy podekscytowani za każdym razem, kiedy publikujemy nowy post. Skaczemy jak przedszkolaki i śmiejemy się do siebie. Dostajemy też od Was wspaniałe prywatne wiadomości ze słowami wsparcia czy opisem swoich historii. To jest naprawdę piękne. Niedawno moja kuzynka napisała do mnie, że dzięki naszemu blogowi zarejestrowała się na portalu randkowym, o którym pisaliśmy w pierwszych postach i tam poznała kogoś wyjątkowego. Takie słowa cieszą nas najbardziej. Ta świadomość, że mogliśmy się przyczynić do czyjegoś szczęścia. To uskrzydla i dodaje siły.

Dlaczego piszemy tego bloga razem? Para mieszana, międzykulturowa to wyzwanie nie tylko dla jednej ze stron. To nie jest tak, że ja muszę oswajać się z nowym krajem, religią i kulturą. Dla Abhiego mój kraj to również kosmos. Ostatnio zapytał mnie, czy to prawda, że na Boże Narodzenie, na wigilijnym stole pojawia się 12 potraw. Dla niego jest to równie niesamowite jak dla mnie święto Navratri i reguły postu podczas tego festiwalu. Wszystko jest nowe, ekscytujące i fascynujące dla nas obojga. Oboje odkrywamy zupełnie nowe światy i uczymy się łączyć je w jedną spójną całość, która stanie się naszym wspólnym życiem.

Mamy nadzieję, że pisząc ten blog damy siłę chociaż kilku osobom, że warto wierzyć i walczyć o swoje marzenia. Pamiętajcie, że jeśli się kochacie różnice kulturowe nie mają większego znaczenia. KAŻDY związek jest trudny i wymaga pracy, nieważne z jakiego kraju jesteście. My oswajamy swoją teraźniejszość i przyszłość w ten właśnie sposób i cieszymy się, że jesteście z nami :) Piszemy dla nas, dla Was, z potrzeby pisania i z radości życia.

~

Both Me and Abhi are creative people. We both love to write. Abhi writes poetry,and I often prose. It helps us to release thoughts and captur our memories. Now, when we are together, we want to share our thoughts with others.

Why? Because we know that there are a lot of mixed pairs, who every day are struggling with adversity and the nightmare of life at a distance. Because it is our memories that we want to share and which we leave to our children. Because we have this great joy. We are excited every time we publish a new post. We jump as preschoolers and laugh to ourself. We get it from you wonderful private messages and with words of support or descriptions of their history. It is really beautiful. Recently, my cousin wrote to me that, thanks to our blog and she registered on the dating portal, which we wrote about in the first posts, and there she met someone special. Such words are supporting us the most. This awareness that we could contribute to someone else's happiness. It inspires and adds strength.

Why write this blog together? A pair of mixed Intercultural couple is a challenge not just for a party. It is not that I have to get used to a new country, religion and culture. For Abhi my country is also a new space. Recently he asked me if it was true that at Christmas, on Christmas Eve we serve 12 dishes at the table. For him, it is equally amazing for me Navratri festival and usually post during this festival. Everything is new, exciting and fascinating for both of us. Both discover completely new worlds and learn to combine it into a coherent whole, which will become our common life.

We hope that by writing this blog it gives strength, although some people believe that it is worth and one should fight for your dreams. Remember that if you love the cultural differences do not matter. EVERY relationship is difficult and requires work, no matter what country you are. We tame your present and future in this way and we are glad that you are with us :) We write for us, for you, the need for writing and the joy of life.



MARTIAN: 

Namaste and Hello,

With an endless appetite to pour words out in the platter and tingle your minds reading buds here I am sharing some insight to this mode of communication that we have established with our supporters, people who in error get re-directed to our page , who consciously search for material to read about something different and to people who are just plain and simple bored. thank you for taking out time to go through our blog and reading our stories and for showing us your support by even as small as glancing at our pictures and either smiling or just clicking the red 'X' and taking an exit from the page.

Its weird and like adrenaline at the same time for me and Justyna writing our experiences and thoughts on a public platform to connect with readers and people who sail in the same boat as us and gain experience, tips, answer questions in case anyone needs any sort of help or direction and all in all it gives us immense pleasure as a couple and as individuals to connect and reach out to the masses to share the sweet nothings and sometimes the harsh realities of our lives and simultaneously at the same time venture with peoples reactions after reading our blogs with interesting ideas and amazing suggestions that we get from our readers and near and dear ones. I personally am a person who like to keep my affairs personal and my stories and poetry primarily to myself but then the better half of mine (Justyna) suggests and always compels me in a supportive manner to talk and share about our journey and this crazy train that we drive not just only ride sometimes.

We had a little different approach towards the whole idea of the blog and we decided to wrote this together because lets face it its always good and pleasurable to see how the grass grown on both the sides right? we can worry about the grass being greener later but for the satisfaction of our share of love and compassion that we share for each other and to spread the message and words which can support people and fellows like us who need a direction or sometimes are in a situation where they lack inspiration or there is a bend in the road for them, we try to put our best thoughts across so that we can prove to be a helping hand to guide....a shoulder to cry.....smiles to share....or just stupid jokes to laugh. After we started writing a lot of our readers gave us a lot of positive response an to an extent that the way we started our hunt to be together and the way we collided some people took a cue of thought from that and went on the online portals and reached out for love. Some who had some issues with their partners reconciled and looked at their lives with a different point of view and it painted BIG SMILES on our faces. After all if there is one thing that can keep you happy is to spread smile and to spread love right? and everyone deserves to be happy isnt it? We have a lot more to talk about and we love our readers involvement with our journey when you leave your wishes and share your time to write for us and appreciate and congratulate us on anything and everything that we share. Its like now when I think of the saying that 'The world is a big family' it makes total sense. Its such a great opportunity for us to talk about the space that makes us yearn each other more and then discovering about the cultural differences and the love for one another......our  inclination towards the lifestyle and everything that surrounds that we are experiencing. Traditions, Language, Food, Interests, Dislikes and a lot more that is just a speck of this lifelong journey that we are on.

So I invite you yet again in our humble abode where we experience the spice route in a different way altogether with a addition of Indian and Polish flavours to sum it all up and with all of you out there reading and smiling along for us and with us.

Love and Peace
Martian

~

Namaste i cześć!

Z niekończącym się apetytem, układam słowa na talerzu i próbując pobudzić Wasze umysły, drodzy Czytelnicy, chcę się podzielić z Wami moimi przemyśleniami. Z ludźmi, którzy nam kibicują, z tymi, którzy trafili tutaj przez przypadek lub całkiem świadomie, bo szukali pomocy lub chcieli po prostu poczytać o czymś innym albo są zwyczajnie znudzeni ;) Chciałbym podziękować wszystkim Wam, którzy poświęcacie swój czas by przeczytać naszą historię oraz tym, którzy przesyłają nam piękne słowa wsparcia, nie tylko w prywatnych wiadomościach, lecz nawet jeśli po prostu uśmiechacie się do naszych zdjęć i chwilę później wciskacie czerwony krzyżyk w prawym górnym rogu strony.

To dziwne ale jednocześnie ekscytujące, że ja i Justyna piszemy i dzielimy się naszymi przemyśleniami i doświadczeniami na publicznym blogu i w ten właśnie sposób próbujemy połączyć się z ludźmi, którzy mają podobne przeżycia, noszą "tę samą parę kaloszy". Staramy się pisać o tym co nas spotkało, byście mogli poznać nas lepiej, a może szukacie odpowiedzi na dręczące Was pytania i właśnie w naszych postach znajdziecie to, czego szukacie? Jeżeli poprzez nasze pisanie możemy udzielić w ten sposób jakiejkolwiek pomocy daje nam to ogromną satysfakcję. Sprawia nam przyjemność jako parze i jako indywidualnym jednostkom, kiedy dzielimy się z Wami drobnostkami, czułymi słówkami czy trudem życia na odległość, w dodatku w multikulturowym związku. Uwielbiamy obserwować i czytać Wasze reakcje na nasze posty, jesteśmy ciekawi Waszych przeżyć, przemyśleń, pomysłów. Już teraz dostajemy ich wiele od naszych Czytelników i bliskich nam osób. Dziękujemy!

Ja jestem osobą, która woli zachować swoje sprawy osobiste, opowiadania i poezję głównie dla siebie. Jednak wtedy moja lepsza połowa (Justyna) namawia mnie i wspiera by dzielić się z innymi trudami naszej wspólnej podróży. Pokazuje mi, że nasz rozpędzony pociąg wcale nie zamierza się zatrzymać. Pędzi jak szalony.

Od początku mieliśmy trochę inne podejście to idei tego bloga i zdecydowaliśmy się pisać go razem ponieważ w każdym przypadku dobrze jest poznać obie strony medalu prawda? Możemy się martwić, która strona jest bardziej błyszcząca, ale najważniejsze jest dla nas by poprzez dzielenie się z Wami naszą miłością i doświadczeniami dotrzeć do ludzi podobnych do nas. By w ten sposób poznać ich, ale również dać im wsparcie i nadzieję. Wiemy, że niektórzy z Was potrzebują czasem by ich nakierować i wesprzeć, że bywacie w sytuacjach, w których brak Wam sił i inspiracji do dalszego działania. Jesteśmy tutaj po to by wyciągnąć do Was pomocną dłoń...nadstawić ramię do wypłakania się...lub czasem po prostu rozśmieszyć. Kiedy zaczęliśmy pisać bloga, wielu Czytelników przekazało nam całą masę pozytywnej energii, a niektórzy z nich zalogowali się, jak my, na portalu randkowym i zaczęli szukać swojej drugiej połówki. Wiemy, że niektórym z Was się to udało! Niektórzy mieli spore problemy w swoich relacjach, spojrzeli na swoje życie z innej perspektywy i to dało im siłę by budować swoje związki na odległość. Właśnie to wywołuje ogromny uśmiech na naszych twarzach. Właśnie takie rzeczy nas uszczęśliwiają, właśnie dlatego dzielimy się z Wami uśmiechem i naszą miłością.

Każdy z nas zasługuje na to by być szczęśliwym, prawda? Mamy jeszcze wiele tematów, o których chcemy pisać i uwielbiamy Was za Wasze zaangażowanie i udział w naszej życiowej podróży. Doceniamy czas, który nam poświęcacie i historie, którymi się z nami dzielicie. Kiedy zaczęliśmy pisać, powiedzenie "Świat jest jedną, wielką rodziną" nabrał prawdziwego sensu. To prawdziwa przyjemność dla nas, że możemy dzielić się z Wami tym co nas łączy i dzieli, o tym jak odkrywamy różnice w naszych kulturach, o naszej miłości...doświadczamy różnic w naszych stylach życia, we wszystkim co nasz otacza. Tradycje, język, jedzenie, zainteresowania, sympatie, antypatie  i wiele więcej. Wszystko to jest tylko kroplą w morzu długiej życiowej podróży, która jest przed nami.
Po raz kolejny zatem, zapraszam Was w nasze skromne progi, do naszej podróży, która jest mieszanką polskich i indyjskich przypraw, które składają się na wyjątkową potrawę jaką jest nasze wspólne życie. Z Wami i Waszym uśmiechem ta przygoda nabiera jeszcze ciekawszego smaku.

Love and peace,

Martian



Comments

Popular posts from this blog

Związek na odległość: Natalia i Abhishek / LDR : Natalia & Abhishek

Niedawno pisaliśmy Wam o tym jak bardzo podziwiamy pary, które miesiącami czy nawet latami żyją w związkach na odległość. To bardzo trudne i wymaga wiele cierpliwości, zaufania i miłości. Jednak takie związki się udają, a często są o wiele silniejsze niż te "zwyczajne". Wyobraźcie sobie jak wspaniały jest moment pierwszego spotkania w cztery oczy, ile emocji, ile radości!

Dzisiaj przedstawiamy Wam Natalię, która opowie Wam o swoim związku na odległość z Abhim. Już niedługo, nareszcie, spotkają się na żywo! Czy miłość nie jest piękna i warta pracy i poświęceń?

Jeśli i Wy chcecie podzielić się na naszym blogu swoją miłością na odległość, wyślijcie nam maila : polindidiaries@gmail.com

*
Lately we wrote how much we admire couples who live in long distance relationships for months or even years! It's very hard and it requires a lot of patience, trust and love. But these relations work and very often are stronger than the "usual". Imagine how wonderful is the moment o…

Polska vs. Indie / Poland vs. India

Tak, Indie to niesamowity kraj. Jest jak inna planeta, nigdzie nie znajdziecie drugiego takiego miejsca. Czasami czuję się tutaj jak kosmita, tak bardzo wszystko w tym kraju jest inne od tego co znam, od miejsca w którym się urodziłam i wychowałam. A jednak czuję się w Indiach swobodnie, dobrze, jak w domu. Możliwe, że jednym z powodów jest fakt, że mieszkamy w stolicy państwa. Myślę, że każda stolica w każdym kraju jest trochę jak samotna wyspa, ludzie są tacy sami, mówią tym samym językiem, a jednak zasady panują tu trochę inne. Ludzie są jakby bardziej swobodni i nowocześni. Stolice krajów, które znam zawsze są trochę jak oddzielne państwa.

Podobnie jak ludzie z całej Polski przyjeżdżają do Warszawy na studia czy do pracy tak samo mieszkańcy małych miast Indii wyruszają do Delhi po lepszą przyszłość (ale ponieważ kraj jest gigantyczny, ludzie południa wyruszają do Mumbaju). Podobnie jak w Warszawie, ludzie w Delhi czują się na początku zagubieni i przytłoczeni ogromem miasta, tłok…

Przepis na : Łodygi Kalafiora / Recipe for Gobhi ke danthal

Kalafior. Bardzo wdzięczne warzywo, które można przygotowywać na wiele sposobów (w Polsce popularny z majonezem lub bułką tartą smażoną na maśle - w Indiach paratha nadziewana kalafiorem lub aloo gobhi czyli dosłownie ziemniaki z kalafiorem). Większość z nas stosuje jedynie różyczki i wyrzuca resztę. Sama też tak robiłam!  Jakiś czas temu słyszałam, że niektórzy wykorzystują liście tego warzywa żeby zrobić zdrowe chipsy albo pesto. Jednak nie spotkałam się do tej pory z gotowaniem kalafiorowych łodyg! W Indiach są bardzo popularne, na tyle, że na targu możecie kupić same łodygi, bez różyczek i liści. Poza tym jest to warzywo bardzo często używane w indyjskiej kuchni zatem uzbieranie odpowiedniej ilości łodyg to kwestia kilku dni. Można wyczarować z nich przepyszne danie, którym chcę się z Wami podzielić. Jestem od niego uzależniona.

Łodygi kalafiora:

- 6-12 łodyg kalafiora (w zależności od grubości) - pokrojone w słupki
- 3-4 średnie cebule - bardzo drobno posiekane
- 1 łyżka pasty imb…