Skip to main content

Poezja / Poetry

Dzisiaj chciałabym się z Wami czymś podzielić.

Zakochuję się w A. każdego dnia na nowo. Ten człowiek mnie fascynuje i cały czas zaskakuje. Potrafi rozśmieszyć mnie do łez nic nie mówiąc i zaopiekować się mną kiedy jestem chora tak, że zawsze czuję się najważniejsza na świecie.

Jednak to poezja sprawiła, że przepadłam. Bo A. pisze wiersze. I pisze tak, że każdy dzień staje się piękniejszy i cały czas czuję w nozdrzach zapach jaśminu. I już zawsze jaśmin będzie kojarzył mi się z moim mężczyzną. Dlatego chciałabym Wam pokazać kilka jego wierszy, które mi wysłał kiedy się poznaliśmy. Jednak nie podejmę się tłumaczenia ich na język polski. Mam nadzieję, że zrozumiecie. 

Czytajcie i piszcie poezję. To zawsze wyzwala. I sprawia, że dzień staje się piękniejszy.


(Irrakuri)

Today I would like to share something with you.

I fall in love with A. each day over and over again . This man fascinates me and is constantly surprising me. He can make me cry with laughter, saying nothing and taking care of me when I'm sick so I always feel the i am the most important person in the world.

However, it is poetry that made me feel that i am in love. A. Because he writes poems. I write so that every day becomes more beautiful and I still feel the smell of jasmine lingering on my .Jasmine always reminds me of my man. Therefore, I would like to show you some of his poems, which he sent me when we first met. However, I do not undertake to translate them into Polish. I hope you understand.


Read and please write poetry. It's always triggers. And that makes the day even more beautiful.


***

Fickle my thoughts and trouble breeds in my nerves
I stare at the hole in the sky , there appears a purple verve
The wind blows in adifferent way off late
Cherry blossomed Mist of her existence soaked in shimmer
I am giving away slowly to this rush of blood in my rusted nerves
Succumbed to her giggle i paint a smile on my face
I am here! waiting for your voice to echo and resonate in my vivid reality

(wiersz ze zdjęcia / poem from the picture)

***

This crumbled sheet with twisted fibres
tells the tale of my dreamsclenched to its waves 
I sew my life every night  with a faint light beam
my shoe lace taught me how staying organised makes you walk firm or trip and fall
and I took inspiration to stand strong from this wall
I saw my face in the mirror and I learnt that I am my biggest competition
and this vast sky and the unending floor beneath my feet offered me my vision
how to change with the seasons is what the banyan reinforced
the grains buried under the soil showed me another way 
to reach for the light when you are dug and shoved in deep
there is always a new way
a different route
a bend in the road and that's how the journey starts
and you how to love


The 4am fragrance of his words mingling with the jasmines weaved in her tresses.
As he tries to untangle each strand &unravel each emotion.
And the breaking dawn blushing crimson witnessing the foreplay of his fingertips with the tangled jasmine flowers.
Was he untangling or getting caught himself in the web of desire and the the unkown shade of her blue eyes.
And she mingled in his breaths and went adrift in his cascade.
As the gentle rays of dawn were stealing specks of charcoal from his eyes and painting hues of orange in them.
Ans as the henna darkened, blushing beholding they play of fingertips and sunlight playing cupid with jasmine as their witness.
Destinies were forged.

Comments

  1. You people are really blessed! Really happy to see a couple like you! This blog is so fascinating and wish everyone was as lucky as you both are!!!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Awwwww thank you so much Priyesh! God bless you! :)

      Delete

Post a Comment

Popular posts from this blog

HUSBAND & WIFE / MĄŻ & ŻONA

Our dreams came true. After months living on Skype, living 6000 kilometres away from each other, 10th December 2016 we got married and we are probably the most happiest couple on the planet. <3

We love each other more and more every day, and our wedding was the best day in our life. Now we can start our new life adventure and can't wait for that! Stay tuned!

Mr & Mrs M.



Nasze marzenia się spełniły. Po miesiącach życia na Skype, życia z 6000 kilometrów pomiędzy nami, 10 grudnia 2016 wzięliśmy ślub i jesteśmy prawdopodobnie najszczęśliwszą parą na świecie! <3

Z dnia na dzień nasza miłość jest coraz większa, a nasz ślub był najwspanialszym dniem w naszym życiu. Teraz możemy zacząć zupełnie nową, wspólną przygodę i iść przez życie razem, mocno trzymając się za ręce. Już nie możemy się doczekać! Zostańcie z nami!

Pan i Pani M.

Polska vs. Indie / Poland vs. India

Tak, Indie to niesamowity kraj. Jest jak inna planeta, nigdzie nie znajdziecie drugiego takiego miejsca. Czasami czuję się tutaj jak kosmita, tak bardzo wszystko w tym kraju jest inne od tego co znam, od miejsca w którym się urodziłam i wychowałam. A jednak czuję się w Indiach swobodnie, dobrze, jak w domu. Możliwe, że jednym z powodów jest fakt, że mieszkamy w stolicy państwa. Myślę, że każda stolica w każdym kraju jest trochę jak samotna wyspa, ludzie są tacy sami, mówią tym samym językiem, a jednak zasady panują tu trochę inne. Ludzie są jakby bardziej swobodni i nowocześni. Stolice krajów, które znam zawsze są trochę jak oddzielne państwa.

Podobnie jak ludzie z całej Polski przyjeżdżają do Warszawy na studia czy do pracy tak samo mieszkańcy małych miast Indii wyruszają do Delhi po lepszą przyszłość (ale ponieważ kraj jest gigantyczny, ludzie południa wyruszają do Mumbaju). Podobnie jak w Warszawie, ludzie w Delhi czują się na początku zagubieni i przytłoczeni ogromem miasta, tłok…

Moja indyjska teściowa / My indian mother-in-law

Moja nowa rodzina składa się (poza Mężem) z Mamy, Taty, Brata i psa. Mieszkanie z nimi jest dla mnie zupełnie nowym doświadczeniem. Codziennie uczymy się siebie nawzajem i póki co całkiem nieźle nam idzie. Oczywiście najwięcej czasu spędzam z Mamą Abhiego i porównuję wszystkie stereotypy na temat hinduskiej teściowej znalezione w Internecie do tego co mam w rzeczywistości. Stereotypy o hinduskiej teściowej nie różnią się właściwie niczym od tych o polskiej teściowej. Obie przedstawiane są jak co najmniej nieludzkie potwory. Obie to niemal najgorszy rodzaj człowieka. Wystarczy poczytać kawały. Albo inne blogi.

Moja Teściowa dużo się śmieje. Robi najlepszą masala chai na świecie (nasz codzienny rytuał to kubek herbaty o 19:00 i "niestety" jakieś ciastko też ;) ). Gotuje tak, że już nigdy nie będę szczupła (i w przeciwieństwie od tego co zdarzało mi się czytać, nie ukrywa skrzętnie swoich przepisów - od pierwszego dnia pokazuje jak przygotowywać potrawy i odpowiada na każde mo…